Osoba LGBT – osobą bliską pacjentowi w kontekście ujawnienia tajemnicy lekarskiej

Michał Grabiec        22 lipca 2016        2 komentarze

W środowisku medycznym sporo miejsca zajmowała dyskusja o nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Budząca sporo kontrowersji zmiana dotyczy zwolnienia z tajemnicy lekarskiej po śmierci pacjenta. Przegłosowana przez partię rządzącą nowela uprawnia lekarza do przekazania tajemnicy lekarskiej osobom należącym do osób najbliższych pacjentowi. Kto może zostać uznany za osobę najbliższą?

Według ustawy osoba bliska pacjentowi oznacza:

„małżonka, krewnego lub powinowatego do drugiego stopnia w linii prostej, przedstawiciela ustawowego, osobę pozostającą we wspólnym pożyciu lub osobę wskazaną przez pacjenta”

Nie ma wątpliwości jeżeli chodzi o najbliższe koligacje rodzinne (rodzice, dzieci, dziadkowie, wnuki). Kontrowersje może natomiast budzić pojęcie osoby pozostającej we wspólnym pożyciu. Na pewno za taką osobę można uznać konkubenta, konkubinę, partnera czy partnerkę pacjenta.

37a06e4a72d6cb27621f1ed829bbee81_MCzy za osobę najbliższą można uznać partnera osoby homoseksualnej? Moim zdaniem nie ma żadnych przeciwwskazań, co może oznaczać pozytywną zmianę dla osób należących do środowiska LGBT. Oczywiście można spodziewać się sprzeciwu ze strony co bardziej konserwatywnej części świata medycznego uważającego, że osoba najbliższa nie może być tej samej płci co pacjent.

Pomocna w interpretacji pojęcia „osoba najbliższa” może być uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 2012 roku sygn. akt III Czp 65/12. Uchwała dotyczyła wprawdzie wstępowania homoseksualisty w stosunek najmu po zmarłym najemcy, jednak w mojej opinii można ją ostrożnie stosować do definicji „osoby najbliższej” w rozumieniu ustaw medycznych.

Sąd Najwyższy stwierdził, że „osobą faktycznie pozostającą we wspólnym pożyciu z najemcą – w rozumieniu art. 691 § 1 k.c. – jest osoba połączona z najemcą więzią uczuciową, fizyczną i gospodarczą; także osoba tej samej płci.”

O tym, że sama nowelizacja jest niezbyt fortunna pisałem kilka dni temu. Natomiast mimowolnie (a może celowo? nie wiem) posłowie mogli zrobić ukłon w kierunku środowiska LGBT, które ostatnio nie jest rozpieszczane przychylnymi dlań przepisami (vide weto prezydenta do ustawy o uzgodnieniu płci).

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

rafal Lipiec 23, 2016 o 09:27

„osoba pozostająca we wspólnym pożyciu” dla mnie jest to bardzo nietrafne, bo na dobrą sprawę to każdy będzie mógł przyjść do lekarza i twierdzić, że w takim stosunku pozostawał do zmarłego pacjenta, rodzina rozumiem, bo to można potwierdzić, ale w pierwszym przypadku informacje o pacjencie mogą dostać się w niepowołane ręce

Odpowiedz

Michał Grabiec Lipiec 23, 2016 o 09:55

Panie Rafale, ma Pan rację. Można wyobrazić sobie sytuacje, że osoby nieuprawnione będą chciały takie informacje uzyskać, nawet wbrew woli pacjenta (wyrażonej za życia). Trudne zadanie czeka lekarzy przy konfrontowaniu się z nowymi zasadami. Proszę zwrócić uwagę, że ujawnienie tajemnicy zawodowej jest przestępstwem. Obawy środowiska są uzasadnione również z tej przyczyny. Dzięki za konstruktywny komentarz.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: