Odszkodowanie i zadośćuczynienie za błąd lekarza stomatologa

Michał Grabiec        18 kwietnia 2017        37 komentarzy

Nie można powiedzieć, że wokandy polskich sądów pękają w szwach od postępowań związanych z błędami w sztuce medycznej. Jest to jednak dość liczna grupa procesów, z którymi muszą zmagać się sędziowie oraz pełnomocnicy reprezentujący swoich klientów.Wśród procesów o błąd w sztuce dużą część zajmują sprawy związane z nieprawidłowym leczeniem stomatologicznym, powikłaniami po zabiegach dentystycznych. Sądy stwierdzają niekiedy błąd lekarza stomatologa.

Zdarza się też, że lekarze stomatolodzy nie realizują w swoich gabinetach obowiązku realizowania praw pacjenta, takich jak chociażby prawo do wyrażenia świadomej i swobodnej (i często pisemnej zgody), prawo do informacji o stanie zdrowia czy prawo dostępu do dokumentacji medycznej

Zapewne wiesz, że takie naruszenia też są źródłem odpowiedzialności cywilnej lekarza dentysty (za wyjątkiem prawa do dokumentacji medycznej). Jeżeli jednak nie słyszałeś o zadośćuczynieniu za naruszenie praw pacjenta to zapraszam do lektury tego wpisu.

Niedawno przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach zapadł wyrok orzekający na rzecz pacjenta łącznie kwotę 106 tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania. Sąd stwierdził błąd lekarza stomatologa. Pozwanym w procesie był ubezpieczyciel kliniki stomatologicznej, co jest w pełni dopuszczalne, gdyż pacjent może z powodzeniem zamiast sprawcy szkody pozwać właśnie ubezpieczyciela.

Sprawa dotyczyła nieprawidłowego leczenia uzębienia polegającego na zastosowaniu  implantów przez stomatologa. Całe leczenie miało zostać zakończone w kilka tygodni od pierwszego zabiegu.

Pacjent zdecydował się na leczenie, jednak  chciał też zapoznać z proponowaną metodą leczenia. Stomatolog zapytany o szczegóły proponowanego leczenia poinformował ustnie pacjenta, że jest to nowatorska metoda.

Pacjent nie uzyskał  innej informacji – zarówno co do przebiegu leczenia jak i o jego ewentualnych powikłaniach.  Nie została sporządzona pisemna zgoda na leczenie. Znieczulonemu miejscowo pacjentowi  stomatolog usunął  3 zęby oraz wprowadził 6 implantów. Po usunięciu szwów okazało się, że pacjent nie jest w stanie założyć protezy, której wcześniej używał.

Pacjent czuł się coraz gorzej, nie mógł spożywać innych niż płynne posiłków. Przyjmował także antybiotyki i leki sterydowe. Wystąpiła wysoka gorączka.

Lekarz podjął się dalszego leczenia i założył pacjentowi protezę zębową. Pojawiły się kolejne uciążliwości i dolegliwości. Powód zdecydował się na zrobienie zdjęcia panoramicznego uzębienia, aby stwierdzić, jaki jest rzeczywisty stan jego szczęki.

Z prywatnej opinii uzyskanej przez pacjenta wynikało, że zarówno wstawienie implantów jak również założenie protezy zębowej zostały wykonane nieprawidłowo i leczenie powinno zostać rozpoczęte od nowa. Wiązało się to z koniecznością usunięcia założonych implantów.

Pacjent kontynuował leczenie naprawcze u innego stomatologa, jednak nie udało się w całości wyeliminować skutków wcześniejszego leczenia. Nadal pacjent uskarżał się na ból oraz stany zapalne szczęki.

W oparciu o opinię biegłego stomatologa sąd prawie w całości uwzględnił żądanie pacjenta i zasądził od ubezpieczyciela kwotę 106 tysięcy złotych. W zakres tej sumy wchodzi:

  • odszkodowanie za poniesione koszty leczenia, w tym leczenia naprawczego prowadzonego przez innego stomatologa – w przybliżeniu 31 tysięcy złotych;
  • zadośćuczynienie za krzywdę (cierpienia psychiczne i fizyczne) będącą bezpośrednim skutkiem nieprawidłowego leczenia – w przybliżeniu 60 tysięcy złotych;
  • zadośćuczynienie za naruszenie praw pacjenta do uzyskania prawa do informacji o proponowanej metodzie leczniczej, braku wyrażenia objaśnionej zgody – w przybliżeniu 15 tysięcy złotych.

Sąd nakazał także aby ubezpieczyciel zwrócił pacjentowi koszty procesu. Wyrok jest prawomocny, gdyż sąd apelacyjny rozpatrywał apelację ubezpieczyciela od wyroku sądu okręgowego. Apelacja ubezpieczyciela została w całości oddalona.

O ile nie budzą wątpliwości kwoty odszkodowania i zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, to warto zwrócić uwagę na stosunkowo wysoką sumę zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta.

Kwota 15 tysięcy złotych została uznana przez sądy za niewygórowaną, co powinno się odczytywać jako podtrzymanie trendu odchodzenia od zasądzania jedynie symbolicznych zadośćuczynień za zawinione naruszenie praw pacjenta.

{ 37 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Paulina Lipiec 22, 2018 o 22:51

Witam mam taki problem w piatek nie moglam spac z powodu strasznego bolu zeba sobota to samo z samego rana w niedziele lekko napuchlam z jednej strony trafilam do prywatnego stomatologa , z rtg zeba otworzyli kanaly i bez zadnego antybiotyku puscili do domu kasujac 280zl
1 godz po wizycie bylo jeszcze gorzej caly czas puchlam i dostalam temperatury pojechalam do nich rozcieli mi dziaslo i zalozyli saczyk poprosilam ich o jakis antybiotyk bo udalo mi sie dodzwonic do mojego dentysty byl bardzo zdrziwiony ze odrazu nie dostalam na wizycie recepty na antybiotyk Detysta ktory mi to robil skasowal mnie 150 za wystawienie recepty 3 razy sie pytalam za co bo nie wierzylam ze mozna tyle za recepte 100% platna zaplacic i tak o 22 trafilam z temp 38,5 do szpitala okazalo sie zapalenie twarzoczaszki . Mam po kazdej wizycie zdjecie jak wygladalam paragony rtg i wypis ze szpitala czy cos da sie zrobic z tym.? Z gory dziekuje Paulina

Odpowiedz

Michał Grabiec Lipiec 30, 2018 o 17:39

Dzień dobry, chyba najmądzrzej jest zakończyć leczenie i dopiero potem myśleć o zadośćuczynieniu/odszkodowaniu. Zdrowie ważniejsze.

Odpowiedz

Dominika Wrzesień 3, 2018 o 11:33

Dzień dobry.
Tydzień temu miałam zabieg dłutowania ósemki. Niestety straciłam czucie w jeden stronie języka i nie mogę do końca otworzyć ust. Dodam ,że zgodę na usunięcie ósemki , i informacje z możliwymi powilkaniami dostałam dopiero po zabiegu , która odrazu podpisałem ( byłam bardzo obolała po zabiegu, ledwo stałam na nogach , podpisałam nawet nie patrząc co to ) teraz mam pytanie, czy jest możliwość bądź wogole sens ubiegać się o odszkodowanie ?

Odpowiedz

Michał Grabiec Wrzesień 4, 2018 o 14:24

Podpisanie zgody dopiero po leczeniu jest nieprawidłowe. Znaczy to, że pacjent został poddany zabiegowi bezprawnie (bez wymaganej prawem zgody). Jeżeli wszystkie te okoliczności zostałyby potwierdzone w sądzie i dysponowałaby Pani dowodami na ich poparcie, to sprawa sądowa może być rozsądnym rozwiązaniem.

Odpowiedz

Katarzyna Wrzesień 10, 2018 o 10:22

Witam serdecznie,
Chciałabym się dowiedzieć gdzie mogę uzyskać informację czy
stomatolog, który leczył mi zęba popełnił błąd w sztuce lekarskiej?
Chodzi o leczenie kanałowe, podczas którego doszło do przebicia się do
zatok -nastąpiło zakażenie, brałam antybiotyk ale nic się nie
poprawiło i na prześwietleniu nadal widać że coś jest nie tak.
Prawdopodobnie trzeba będzie usunąć tego zęba(za którego leczenie
wydałam prawie 1000 zł) oczyścić zatoki i zniwelować ptzestrzeń
pomiędzy zatoką a górną szczęką. Podejrzewam bład lekarski ponieważ
przed rozpoczęciem leczenia kanałowego nie zostało zrobione zdjęcie
RTG, dzięki któremu udałoby się może dostrzec wielkość korzeni i
uniknąć przewiercenia ich.
Mam nadzieję, że napisałam w miarę jasno i zrozumiale.
Z góry dziękuję za jakąkolwiek odpowiedź.

Odpowiedz

Michał Grabiec Wrzesień 12, 2018 o 09:50

Dzień dobry Pani Katarzyno, prowadzimy postępowania w sprawie błędów w sztuce stomatologicznej. Oczywiście taki stan faktyczny jaki Pani podała mógłby być podstawą roszczeń względem stomatologa, jednak powinniśmy uzyskać większa liczbę informacji. Czy posiada Pani dokumentację medyczną z leczenia endodontycznego? Jeśli tak, proszę o przekazanie skanów. Pozdrawiam

Odpowiedz

Mimi Październik 6, 2018 o 15:20

Witam, ja też mam problem z lekarzem dentysta i zastanawiam się czy nie rozwiązać tej sprawy sądownie. W styczniu 2018 r. zgłosiła się do lekarza w celu usunięcia dolnej 8-mki. Myślałam i byłam nastawiona na “normalne” wyrwanie zęba. W gabinecie dowiedziałam się że ząb jest głęboko i trzeba robić dłutowanie. Żadnego wyjaśnienia, ani zgody do podpisu na zabieg nie dostałam. Nie zostałam również poinformowana o możliwych powikłaniach. Gdy dziąsła się iż wygoiło, poszłam na zdjęcie szwów, i powiedziałam lekarzowi o moich przypadłościach które trwały nadal (brak czucia w dziąsle i kawałku jezyka) lekarz kazał brać witaminke i powiedział że przejdzie. Minęło pół roku i nie przeszło więc poszłam do niego na wizytę, zrobił RTG i nic nie skomentował po czym dalej kazał brać witaminke i czekać. Przeczekalam, ale stwierdziłam że pójdę z RTG do znajomego, który na codzień odczytuje zdjecia, ten stwierdził że coś tam jest postawione. W październiku znowu umówiłam się do tego stomatologa, pokazałam mu RTG i powiedziałam że inny specjalista powiedział że coś am chyba jest. Wtedy ten stwierdził że trzeba znowu rozszywac dziąsła żeby to sprawdzić. Znudziłam się, bo myślałam że nie będę tak ciężko zniosła tego co było po zabiegu. A dodam że okazało się że był zostawiony jakiś odlamek kości w tym dziąsle. Teraz jestem kilka dni po zabiegu A cały czas muszę funkcjonować na lekach przeciwbólowych i antybiotyku. Dodam ze porazenie jezyka i dziasla nid minelo.
Nie wiem czy znowu czegoś źle nie zrobił skoro tyle czasu boli Mecze się już prawie rok przez jednego głupiego zęba. Pytanie czy to.wina lekarza czy mój pech. Czy jest to podstawa do oskarżenia o błąd w sztuce?

Odpowiedz

Michał Grabiec Październik 6, 2018 o 16:14

Dzień dobry, poproszę o kontakt mailowy (m.grabiec@grabiec-legal.pl). Czy posiada Pani dokumentację z leczenia stomatologicznego?

Odpowiedz

Gosc Grudzień 11, 2018 o 11:16

Witam
Mialam robione leczenie endodontyczne gornej szostki podczas jednej wizyty, pomimo znieczulenia podczas czyszczenia jednego z kanalow czulam bol, dentysta mnie uspokoil, ze “juz, juz konczy”. Po leczeniu zab byl bolesny na nagryzanie, po tygodniu objawy nie ustapily, bol zaczal sie nasilac i wystapila opuchlizna podniebienia, niewielka opuchlizna dziasla i bardzo silny bol kosci ponad zebem. Poniewaz mieszkam na stale w uk, poszlam tam do dentysty, powiedziano mi ze jest stan zapalny, jezeli antybiotyk nie pomoze to zab jest do usuniecia ale tylko chirurgicznego ze wzgledu na polaczenie z zatokami-skierowano mnie do szpitala, ale ze wzgledu na bol, zle samopoczucie przy stanie zapalnym i dlugo czas oczekiwania zdecydowalam sie przyjechac do PL do tego samego dentysty, ktory leczyl kanalowo tego zeba. Zab zostal znow otworzony, czyszczony, wkladane lekarstwo, antybiotyk doustny itd, na moje skargi, ze boli mnie podniebienie i kosc dentysta powiedzial, ze jestem przewrazliwiona i ze tam nic nie ma. Mialam kolejnych kilka wizyt, stan sie nie poprawial, dentysta mi mowil, ze ja JAK CHCE, to on mi tego zeba usunie, ale to jeszcze sprobujemy inne lekarstwo itd. Zrobil mi sie guz na kosci nad ta gorna szostka, ktory byl strasznie bolesny, kiedy powiedzialam dentyscie, ze to jest zrodlo bolu, odpowiedzial, ze to to tam nic. Mam dodatkowo rozpoczete kanalowe leczenie gornej czworki i piatki poniewaz dentysta zgadywal, ze moze stan zapalny jest od tego. Po dwoch tygodniach walki i 2 opakowaniach antybiotyku poszlam do innego dentysty, ktory powiedzial, ze tego zeba nie da sie uratowac ze wzgledu na zniszczenie/przewiercenie kanalow. Leczenie bede musiala kontynuowac w innej klinice, wlacznie z leczeniem 4 i 5, ktore nawet nie wymagaly leczenia. Strace zab, ktory nie byl nawet mocno zniszczony, bylo to na zasadzie leczenia prewencyjnego. Przepraszam za bardzo dluga wiadomosc ale nie chcialam nic pominac. Pozdrawiam

Odpowiedz

Gosc Grudzień 11, 2018 o 11:17

Witam
Mialam robione leczenie endodontyczne gornej szostki podczas jednej wizyty, pomimo znieczulenia podczas czyszczenia jednego z kanalow czulam bol, dentysta mnie uspokoil, ze \”juz, juz konczy\”. Po leczeniu zab byl bolesny na nagryzanie, po tygodniu objawy nie ustapily, bol zaczal sie nasilac i wystapila opuchlizna podniebienia, niewielka opuchlizna dziasla i bardzo silny bol kosci ponad zebem. Poniewaz mieszkam na stale w uk, poszlam tam do dentysty, powiedziano mi ze jest stan zapalny, jezeli antybiotyk nie pomoze to zab jest do usuniecia ale tylko chirurgicznego ze wzgledu na polaczenie z zatokami-skierowano mnie do szpitala, ale ze wzgledu na bol, zle samopoczucie przy stanie zapalnym i dlugo czas oczekiwania zdecydowalam sie przyjechac do PL do tego samego dentysty, ktory leczyl kanalowo tego zeba. Zab zostal znow otworzony, czyszczony, wkladane lekarstwo, antybiotyk doustny itd, na moje skargi, ze boli mnie podniebienie i kosc dentysta powiedzial, ze jestem przewrazliwiona i ze tam nic nie ma. Mialam kolejnych kilka wizyt, stan sie nie poprawial, dentysta mi mowil, ze ja JAK CHCE, to on mi tego zeba usunie, ale to jeszcze sprobujemy inne lekarstwo itd. Zrobil mi sie guz na kosci nad ta gorna szostka, ktory byl strasznie bolesny, kiedy powiedzialam dentyscie, ze to jest zrodlo bolu, odpowiedzial, ze to to tam nic. Mam dodatkowo rozpoczete kanalowe leczenie gornej czworki i piatki poniewaz dentysta zgadywal, ze moze stan zapalny jest od tego. Po dwoch tygodniach walki i 2 opakowaniach antybiotyku poszlam do innego dentysty, ktory powiedzial, ze tego zeba nie da sie uratowac ze wzgledu na zniszczenie/przewiercenie kanalow. Leczenie bede musiala kontynuowac w innej klinice, wlacznie z leczeniem 4 i 5, ktore nawet nie wymagaly leczenia. Strace zab, ktory nie byl nawet mocno zniszczony, bylo to na zasadzie leczenia prewencyjnego. Przepraszam za bardzo dluga wiadomosc ale nie chcialam nic pominac. Pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Grabiec Grudzień 12, 2018 o 06:20

Dzień dobry,

w podobnych sprawach pomagamy klientom i często możliwe jest skuteczne zgłoszenie sprawy do sądu. Jednak diabeł tkwi w szczegółach, więc potrzebuję bliższych informacji. Prosiłbym o kontakt przez e-mail (m.grabiec@grabiec-legal.pl) i przekazanie bliższych informacji oraz dokumentacji medycznej. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Ewa Styczeń 17, 2019 o 20:05

Dzień dobry,
bardzo proszę o poradę czy moja sytuacja może być rozpatrywana jako błąd w sztuce lekarskiej. Mam wątpliwości odnośnie usługi stomatologicznej, którą uzyskałam. Otóż dwa lata temu poddałam się zabiegowi usunięcia ósemki. W gabinecie obecny był lekarz, ale do zabiegu oddelegował praktykanta/stażystę (?). Niestety nikt nawet nie spytał mnie czy zgadzam się na takie rozwiązanie. W trakcie zabiegu dopiero jak pojawiły się komplikacje (ząb się ułamał) to sprawą zainteresował się lekarz, który musiał pousuwać wszystkie odłamki. Założono mi szwy (niestety już nie pamiętam, który z panów to zrobił) i wszystko się zagoiło. Do tej pory (poza fatalnymi wspomnieniami z wizyty) nie miałam żadnych niepokojących objawów. Jednak w ciągu ostatnich kilku dni zauważyłam coś zastanawiającego. Otóż w jamie ustnej w miejscu dawnej ósemki pojawił mi się szew, który jak się okazało nie został usunięty. Wczoraj moja pani stomatolog potwierdziła moje przypuszczenia. Dodała również, że szew ten jest stosunkowo głęboko i teraz po takim czasie usunięcie jego będzie najprawdopodobniej wymagało ponownego rozcięcia dziąsła. Czy takie pozostawienie szwu może być traktowane jako błąd w sztuce?
Pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Grabiec Styczeń 24, 2019 o 22:34

Dzień dobry, proszę o informację czy została Pani poinformowana o pozostawieniu szwu oraz czy zostały Pani wydane jakieś zalecenia odnośnie dalszego leczenia?

Odpowiedz

Megus Luty 17, 2019 o 10:29

Dzień dobry,
bardzo proszę o podpowiedz w nastepującej sprawie. Od ok 15 lat ja i moja, mąż, córka oraz moi rodzice leczymy zęby u jednego dentysty. Kilka dni temu zrobił mi sie ropien na dziąśle, dentysta posmarował to jakas maścia i kazał płukac szałwią. Z powodu jego wyjazdu i tego, że ropien nie schodził trafiłam do innego gabinetu stomatologicznego. I tu zaczyna sie mój dramat. Został zrobiony pantonogram oraz pojedyńcze zdjęcia zeba. Okazało sie, ze zab jest do usuniecia, że w kanale znajduje się kawałek pozostawionego narzedzia. To tylko wierzchołek góry ponieważ wszystkie leczone kanałowo jak i nie kanałowo zęby sa żle leczone, kanały nie wypełnione, korony założone zle, korzenie nie oczyszczone, a reszta żebów pomimo leczenia czesciowo oczyszczone. Ostatnie zeby leczone miesiąc temu do ponownego leczenia, poniewaz są zle wypełnione i nie oczyszczone z próchnicy. Jeden ząb ma zaczete leczenie przez mojego dentyste ale okazuje sie ze ma złamanie skośne korzenia. lekarz trzy razy zmieniał lekarstwo w tym zębie. W gabinecie do którego trafiłam powiedzieli ze nie widzieli takiej sytuacji i że jest to dla nich ekstrema. Musiałam zrobic tomografię szczeki i żuchwy bo lekarze nie chcieli sie dotykac do niektórych zebów bez dokładnego obrazu. wszystkie kanałowe zeby mam do powtórnego leczenia. Wyszłam spłakana z gabinetu i przerazona ogromem szkód i pracy jaka czeka wyleczenie i doprowadzenie do jako takiego porzadku. Natychmiast wysłałam do tego gabinetu córkę u której też się okazało, ze zęby leczone są żle wyleczone i wymagają ponownego leczenia. Mój mąż jest tak przerazony, że boi się iść ze sobą. Nie chcę nawet myśleć co się dzieje u moich rodziców, którzy maja zrobione korony na całości szczęki. Tata narzeka ze ciągle coś go boli a mama powiedziała, że ten nasz dentysta założył jej korony na chwiejące zęby. Dodam, że dentysta nie prowadzi kart pacjętów, żadnej dokumentacji nie widziałam u niego, nigdy nie wypełniałam żadnych danych itp. trwało to tyle lat, że nawet nie wiedziałam ze może być inaczej dopóki nie trafiłam do nowego gabinetu. Nie wiem co mam i co powinnam zrobić.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Grabiec Marzec 21, 2019 o 20:17

Dzień dobry, proszę o przekazanie kopii dokumentacji sprawy.

Odpowiedz

EmilA Marzec 14, 2019 o 23:22

Dzien dobry okolo 2 lat temu mialam zakladane korony na zeby I implanty. Za Pol roku Milam czyszczenia zebow. Zab pomiedzy 2 implantami ktory zostal przeleczony kanalowo I zalozona zostala korona po czyszczenia zaczal strasznnie bolec I sie rusza do przodu I do tylu. Kiedy udalam sie do kliniki dentysci mysleli ze to korona sie rusza I jeden z nich probowal sciagnac korone A dodam ze bol mialam niesamowity, potem wezwano Pania implantolg ktora przyznala ze to jednak zab sie rusza i to ona powiedziala ze sprobuje oszlifowac I bol powinien ustapic. W trakcie chwilowej wizyty szybko obszlifowane zostal 3korony sasiadujace obok siebie. Po Pol roku wrocilam na oczyszczanie I u mowilAm wizyte do implantologa bo ten zab Dalej sie ruszal sie I pobolewal. Wizyta byla umowiona do implantologa I na oczyszczanie bo musze dodac ze przebywam za granica takze z gory planuje przyjazdy I wizyty. W dniu wizyty dzwonie do lekarza I okazje sie ze ta wizyta do implantologa jes anulowana ale bedzie dentystka ktora miala rozwiazac problem. Powiedzialam ze te boczne zeby zostaly oszlifowane I jedynka mi sie uszczerbala. Dentysta podszlifowala gorbe jedynki I powiedziala ze powinno byc lepiej. Bylo lepiej az teraz po roku okazalo sie ze dolne jedenki tak sie zdarly ze zaczynaja bolec non stop I nie wiem czy nie bede musiala wykonac lezenia kanalowego. Udalo mi sie umowic do implantologa odnosnie oszlifowanych bocznych zebow po roku czasu ale powiedziala ze znow musi przeoprowadzic badanie zgryzu. Nie mialam czasu nawet pogadac bo od razu wlozono mi patyk do buzi I musial z glowa w dol lezec przez dluzszy czas z patykiem miedzy zebami. Mimo iz powiedzialam ze bylam u innego implantologa I on powiedzial ze ta gorna jedynka sie ulamala bo jest nacisk na przednie 1 teraz a z lwej strony zeby nie sa w zgryzie bo zostal oszlifowane I powinny byc wymienione.To Dr powiedziala ze ona nie podwaza zdania innego dentysty ale ona musi znow przeprowadzic badanie zgryzu jeszcze raz bo ona Sama miala robione kilka razy. Co dodam ze zeby przednie nie zostal zabezpieczone I Dalej sie scieraja a kolejna wizyte mam w lipcu na badanie zgryzu. Nie dostalam tez ustnej odpowiedzi czy to bedzie w ramach reklamacji czy bede musiala za to zaplacic. Dodam ze tez mam neuralgie nerwu trojdzielnego I wiem ze zab mnie bolal ale ta Sama Pani kazala usunac zeba bo wg niej mam pekniecie mikroskopijne ktore powoduje bol po szybkim ogladnieciu zdjecia. Zgodzilam sie na usuniecie mimo iz zaznaczalam ze podejrzewaja u mnie neuralgie. Chcialam od razu wstawic implant ale Pani Dr stwierdzila ze moga byc bakterje I musze doczekac. Przymknelam oko na ostatni opisywany incident usuniecie zeba bo tak mnie bolalo wokol niego ze slepo ufalalam Pani Dr bo uwazalam ze kobieta ktora ma klinike ma doswiadczenie I Wie Co mowi I oczywiscie za kilka miesiecy mialam miec implantacje ale w dniu implantacjii Dr stwierdzila ze mam za Malo kosci. I najlepiej bedzie zalozyc aparat nazebny na gorna szczeke oczywiscie sie Zgodzilam ale dzien przed wizyta dopadla mnie grypa I nie moglam byc na wizycie. Po przyjezdzie z polski poszlam kilku tygodniach do implantologa to powiedzial ze nie powinnam zakladac aparat Ani robic implantu dopoki nie Wylecze neuralgi to byl dentysta ktory ogladal tego zeba I probowal powtornie leczyc zeba I to on poinformowal ze mam neuralgie wg niego. Niestety my polacy myslimy ze najlepsi lekarz to polscy a nie angielscy.nie moge teraz cofnac czasu. POMOCY

Odpowiedz

Michał Grabiec Marzec 21, 2019 o 20:17

Dzień dobry, proszę o przekazanie kopii dokumentacji sprawy.

Odpowiedz

Gosia Marzec 18, 2019 o 16:42

Witam, jakoś do połowy grudnia leczyłam powtórnie szóstkę kanałowo, po dwóch wizytach, koszyt ok 350zl i planowanych kolejnych ok 800zl zdecydowałam się w grudniu na usunięcie. Po wizycie rozpoznawczej miałam podjąć decyzję czy chcę na jednej wizycie usunąć i od razu przygotować pod implant czy usunąć i zalepić korzenie i dopiero na kolejnej wstawiać implant. W lutym zdecydowałam się iść na usunięcie bez implantu, gdyż nieplanowana ciąża pokrzyżowała mi nieco plany. Niestety w pierwszym trymestrze wraz z chirurgiem zdecydowaliśmy się poczekac do drugiego trymestru. Zapisałam się więc do pani która leczyła kanałowo (w tej samej klinice) na zmianę opatrunku gdyż stary się ukruszył. Ostatniego lutego tj w czwartek zalepiła mi odsłonięty korzeń szóstki, już wieczorem zaczęłam odczuwać lekki ból, rano stał się na tyle uciążliwy że dzwoniłam do kliniki umówić pilnie wizytę, bo coś jest nie tak, przyjął mnie jeszcze inny lekarz, wyczuwalna już była opuchlizna. Zapisał antybiotyk Zinnat który telefonicznie skonsultowałam że swoją ginekolog jako najbardziej bezpieczny w pierwszym trymestrze. W sobotę dzwoniłam ponownie do kliniki z jeszcze większym bólem, kazali czekać ze niby antybiotyk zacznie działać. W sobotę w nocy kiedy moja twarz zaczęła puchnąć już w oczach udałam się na nocną doraźną pomoc w ramach NFZ gdzie musiałam mieć podane znieczulenie, przecinany ropień i rozwiercony opatrunek (otwarty korzeń). 13 marca udałam się do szpitala na usunięcie tego zęba u chirurga w ramach NFZ. W moim odczuciu ząb powinien być już w piątek rozwiercony. Jestem strasznie zawiedziona po tych wizytach i zastanawiam się czy w ogóle warto coś z tym robić. Muszę udać się gdzieś na zalepienie korzeni więc wiąże się to z kolejnym wyborem lekarza i kolejnymi zabiegami. Będę wdzięczna za radę.

Odpowiedz

Michał Grabiec Marzec 21, 2019 o 20:16

Dzień dobry, proszę o przekazanie kopii dokumentacji sprawy.

Odpowiedz

Anna Kwiecień 12, 2019 o 21:10

Dzień dobry. Mąż podczas czyszczenia kanału zębowego został oparzony kwasem . W wyniku czego stracił zęba (6) oraz został ubytek w kości .spazona została tez 7 która tez ma ubytek w dziasle … kiwa się i tez jest do wyrwania. Na dzień dzisiejszy przed mężem przeszczep kośći i wyrwanie 7. Dodam ze nie został poinformowany o tym ze podczas wizyty został wylany kwas. Dopiero po innych konsultacjach i ponownym zapytaniu stomatolog przyznał się do winy . Początkowo leczył męża ale bez rezultatu. Dawał obietnice bez pokrycia i przeciągał w czasie . Przed mężem długie i kosztowne leczenie . Stomatolog nie poczuwa się do pokrycia tych kosztów bardzo proszę o radę . Opisałam to bardzo pokrótce ale szukam punktu zaczepienia . Czy możemy strać się o zwrot tych kosztów ? Czy takie oparzenie to błąd medyczny ? Bardzo proszę o radę jak postąpić w takiej sytuacji . Czy Pan może pomoc ?

Odpowiedz

Mateusz Kwiecień 15, 2019 o 21:45

Witam. W czwartek poszedłem do stomatologa NFZ po skierowanie do chirurga na usuniecie ósemki. Lekarz stwierdził, że ząb rośnie prosto, więc może sam go usunąć za kwotę 200zł, bez konieczności czekania w kolejce na specjalistę. Zgodziłem się. Stomatolog dość długo rwał, pocharatał mi policzek a na koniec złamał korone zęba i korzeń został w dziąsle. Straszny ból. Wszystkie nerwy na wierzchu. Dentysta bardzo przepraszał, a ja za wizytę nie zapłaciłem. W ostateczności dostałem skierowanie do chirurga. Z bólem pojechałem odrazu na zdjęcie RTG i umówić sie do specjalisty. Na miejscu wyjaśniono mi, że teraz usuniecie zęba bedzie bardziej skomplikowane i będzie konieczność nacinania dziąseł. Wizytę na ten zabieg umówiono mnie na najbliższy możliwy termin czyli 3 czerwca. Niestety przez ostatnie 3 dni nie poszedłem do pracy przez ból zęba. Jestem w strasznym bólu, tracę dni w pracy i muszę długo czekać na zabieg. Jak mogę sie starać o odszkodowanie? Co najlepiej robić w tym wypadku? Zależy mi na rekompesacie, bo nie mogę pracować… Dziękuje za jakąkolwiek pomoc.

Odpowiedz

Adam Kwiecień 24, 2019 o 10:16

Witam. Zacznę od tego że pracuję poza domem. Wracam na kilka dni w tygodniu i znowu wyjazd. W ubiegłym miesiącu wróciłem z pracy z bólem ósemki(ząb bardzo rozchwiany), niestety nie mogłem dostać się do mojej kliniki stomatologicznej. Żona zdobyła numer do innego stomatologa. Kobieta przyjęła mnie i podjęła się usunięcia tego zęba. Moim błędem było to że powiedziałem że to siódmy ząb (stan faktyczny, brak szóstki więc dla mnie to był siódmy ząb) powiedziałem że strasznie się rusza. Podpisałem zgodę, kobieta znieczuliła i wyrwała ząb. Uregulowałem zapłatę i pojechałem do domu. W domu po wyjęciu opatrunku doznałem szoku gdy okazało się że wyrwana został ząb wcześniej. Kiedy znieczulenie przestało działać ząb bolał nadal i nawet rana po wyrwanym nie bolała tak bardzo. Zadzwoniłem do tej kobiety, powiedziałem w czym problem a ona stwierdziła że oba zęby nadawały się do usunięcia i ona usunęła wg. niej ten bardziej bolący (co nie jest prawdą bo on nie bolał mnie zupełnie) Pojechaliśmy z żoną do mojej kliniki żeby zabrać dokumentację medyczną i skonsultować się z moim stomatologiem. On stwierdził że nie było takiej potrzeby żeby usuwać ten ząb i przy okazji usunął ten faktycznie bolący. Dzwoniłem jeszcze raz do tej kobiety która usunęła mi zły ząb ale ona się nie poczuwa do błędu. Moje pytanie brzmi: co robić w tej sytuacji i gdzie dochodzić racji. Z góry dziękuję za pomoc.

Odpowiedz

Ząb boli Maj 5, 2019 o 16:13

WITAM proszę o pomoc .W 2017r. stomatolog odbudował mi (6tkę)doklejając za pomocą koronki nowy ząb .Dodam ząb odbudowany jest porcelanowy. Wygląda to imponująco.Kłopot zaczął się przed Świętami Wielkanocy- bardzo boli.Koszty były tego zabiegu wysokie.Lekarz dał antybiotyk i to wszystko. Dalej boli ja nie wiem co robić.Następna wizyta i dowiedziałam się ,że trzeba otwierać ząb i wszystkie koszty od nowa.Czy muszę od nowa za uważam błąd płacić?

Odpowiedz

Michał Grabiec Czerwiec 13, 2019 o 06:37

Dzień dobry, musiałby Pan bardziej szczegółowo opisać sprawę oraz uzyskać dokumentację z leczenia. Pozdrawiam.MG.

Odpowiedz

Radek Maj 6, 2019 o 14:04

Witam, miałem robioną ekstrakcję zęba, nie miałem przedtem robionego żadnego zdjęcia RTG oraz nie podpisywałem żadnej zgody. Pani dentystka długo męczyła się z usunięciem zęba, niestety po wyrwaniu okazało się że od łamały się dwa kawałki korzenia które zassały się do zatok. Dostałem skierowanie na chirurgię szczękową, po RTG na chirurgii lekarz ustalił mi termin na usunięcie w warunkach szpitalnych tych odłamków zęba, z tego co wiem mam spędzić w szpitalu około 5 dni no i sam zabieg i późniejsze gojenie się rany nie należy do najłatwiejszych. Czy mogę domagać się odszkodowania od dentysty który źle usunął mi ząb?

Odpowiedz

Michał Grabiec Czerwiec 13, 2019 o 06:35

Dzień dobry, ciężko jest ocenić Pana sytuację prawną na podstawie krótkiego komentarza. Musiałby Pan bardziej szczegółowo opisać sprawę (wraz z datami) oraz uzyskać dokumentację z leczenia. Pozdrawiam.MG.

Odpowiedz

Chanceux Czerwiec 20, 2019 o 17:03

Witam
Mam problem odnosnie wizyty u stomatologa. Bylam ponad 2 miesiace temu u stomatologa i po zabiegu usuniecia zeba przy znieczuleniu miejscowym moj policzek jest nadal jakby znieczulony nie mam czucia w nim oraz przy dotyku czuje czeste mrowienie. Mowilam o tym fakcie dentyscie i powiedzial mi ze to przejdzie ale tak sie nie stalo. Co powinnam zrobic?

Odpowiedz

Michał Grabiec Czerwiec 28, 2019 o 16:33

Dzień dobry, musiałaby Pani bardziej szczegółowo opisać sprawę oraz uzyskać dokumentację z leczenia. Pozdrawiam.MG.

Odpowiedz

Magdalena Lipiec 29, 2019 o 18:34

Witam,
chciałabym się poradzić co mogę zrobić w przypadku gdy:… jestem w ciąży (aktualnie 9 m-c, 2 dni do rozwiązania). W marcu b.r. zgłosiłam się do kliniki stomatologicznej z ropniem nad prawą jedynką i podczas pierwszej wizyty pani stomatolog otworzyła zęba, założyła antybiotyk i wyznaczyła kolejny termin wizyty na leczenie kanałowe zęba. Leczenie zakończyło się na drugiej wizycie z decyzją, ze zdjęcie kontrolne rtg zostanie wykonane po zakończeniu ciąży, koszt leczenia prawie 1 tys zł.
Jednak po 3 m-cach znów pojawił się ropień w tym samym miejscu, zgłosiłam się do pani stomatolog, która wykonała punktowe zdjęcie RTG i stwierdziła, ze konieczna jest resekcja korzeni ponieważ w jedynce mam kanał boczny, który nie został wypełniony podczas poprzedniej wizyty gdyż nie było zdjęcia rtg. I najlepiej tą resekcję wykonać po zakończeniu ciąży, skoro nie mam żadnych dolegliwości bólowych. Koszt leczenia ok. 860 – 1300 zł w tej samej klinice u chirurga szczękowego (de facto mąż pani dr.).
Niestety 2 dni temu znów pojawił się ten sam problem z ropniem i zdecydowałam się na wizytę u innego stomatologa, który dziś podczas wizyty stwierdził po otworzeniu zęba i kanału, ze w kanale jest złamane narzędzie i kanał (jeden – bez żadnych bocznych !!!) nie jest do końca wypełniony i stąd te ponowne infekcje. Dziś pan dr. założył ponownie antybiotyk w kanał i umówił kolejną wizytę.
Czy mogę w tej sytuacji żądać zwrotu kosztów leczenia lub zgłosić sprawę do sądu?
I co w przypadku jeśli to przedłużające infekcje będą miały wpływ na dziecko?

Odpowiedz

Ewa Sierpień 30, 2019 o 21:46

Witam, bardzo proszę o pomoc, zgłosiłam się do dentysty, który posiada mikroskop i specjalizację w leczeniu kanałowym w celu otworzenia zęba szóstki górnej, który był leczony przez inną dentystkę,która twierdziła ,że ząb jest dobrze przeleczony, ząb jednak ciągle pobolewał i podejrzewałam, że jest dodatkowy kanał, okazało się ,że faktycznie jest czwarty kanał w tym zębie znaleziony pod mikroskopem już u tego Pana, od razu też poinformowałam lekarza ,że pobolewa mnie 5-tka obok tej szóstki ,którą przeleczył,Pan usunął też trochę dziąsła w przeleczonej kanałówo szóstce bo było według niego podejrzane, później zaczął się robić stan zapalny między 6-tką a piątką, piątką krwawiła i była strasznie wrażliwa na dotyk, cały czas mówiłam jasno i wyraźnie że boli mnie właśnie ząb nr 5 a szóstka też pobolewa trochę mimo leczenia, Pan postukał obejrzał nawet nie zrobił zdjęcia piątce i stwierdził,że wszystko dobrze i z piątką i szóstką którą przeleczył również, powiedział ,że piątka tak może mieć ,że jest poprostu wrażliwa i on nic nie widzi ,wróciłam do tego pana jeszcze raz ,ból się nasilał, ząb był bardzo wrażliwy na dotyk ,dziąsło krwawiło wokół zęba i między piątką i szóstką, a pan stwierdził ,że nic mi nie jest, odprawił do domu. Brałam tabletki przeciwbólowe i przechodziłam z tym bólem długo ufając dentyście ,że jest ok, skoro uparcie twierdził ,że wszystko w porządku, jednak ząb cały czas wrażliwy i krwawił ,ból stanowczo się nasilił, zdesperowana poszłam do innego bo wiedziałam że to nie jest jakaś nadwrażliwość jak określił lekarz, zrobiono mi zdjęcie całej szczęki gdzie nad tym zębem był już zanik kości i zapalenie miazgi w środku po otworzeniu go, potrzeba leczenia kanałowego,,niestety po leczeniu ból nadal nie ustał, zrobiono renedo tego zęba bez efektu,zęba trzeba było usunąć w rezultacie a od tego ,że ten ząb był tak długo w stanie zapalnym to również ząb nr 4 obok tej piątki również miał stan zapalny miazgi.Jeszcze okazało się, że ząb który przeleczył kanałowo miał pęknięty korzeń i również musiałam usunąć nie dawno bo też pobolewał ,również informowałam go o tym, w rezultacie nie mam 5,6 obok siebie a czwórka leczona kanałowo.Bardzo długo cierpiałam, ból straszny, a pan doktor mimo mojego zgłaszania bólu zignorował problem, nie zrobił zdjęcia piątce, nie otworzył zęba czego skutkiem jest usunięcie zęba przechodzonego z silnym stanem zapalnym, gdzie dziąsło cały czas krwawiło.Czy można się ubiegać w takiej sytuacji o jakieś odszkodowanie?bardzo proszę o informację,dziękuję pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Grabiec Wrzesień 4, 2019 o 15:13

Dzień dobry, czy posiada Pani dokumentację medyczną z tego leczenia?

Odpowiedz

ewa Wrzesień 5, 2019 o 08:51

Dzień dobry, dokumentacje mam od aktualnego dentysty zdjęcia opisy itd., a od tego Pana poprzedniego o dokumentacje musiałabym wystąpić bo pamiętam, że była na pewno spisywana każda wizyta na mojej karcie. Na pewno mam zdjęcia tego zęba robionego kanałowo bo prosiłam o przegranie. Ale myślę, że nie będzie problemu o wybranie tej dokumentacji.

Odpowiedz

Magdalena Wrzesień 21, 2019 o 20:46

Dzień dobry,
Proszę o poradę co zrobić w sytuacji jaka mnie spotkała.
Leczyłam u stomatologa dwa zęby – dolną szóstkę i siódemkę.
Siódemka wymagała odbudowy korony oraz powtórnego leczenia endodontycznego (poprzedni lekarz nie wypełnił całkowicie kanałów), szóstka wymagała jedynie wymiany wypełnienia. Żaden z zębów nie bolał…
Najpierw lekarz zajął się siódemką, ząb został zaplombowany i miałam umówić się za jakiś czas na leczenie szóstki. Po około 2-3 dniach od wizyty, obudził mnie w nocy “prąd” który przeszedł przez zęba i od tej pory zaczęłam czuć silny przeszywający ból. Podejrzewając że to szóstka, która czekała na leczenie, natychmiast zadzwoniłam do kliniki i umówiłam się na wizytę do stomatologa, który zajmował się leczeniem. Na wizytę czekałam niecałe 2 tygodnie. Jak pojawiłam się w gabinecie czułam już dość ostry ból, lekarz zaczął borować znieczuloną szóstkę, ale okazało się, że powietrze z wiertła bardzo podrażnia siódemkę i to ten ząb jest źródłem bólu. Lekarz zasłonił siódemkę i zajął się opracowywaniem szóstki. Do siódemki przyłożył mi jakiś zimny roztwór, po czym aż podskoczyłam z bólu na fotelu. Lekarz powiedział ze to nadwrażliwość zęba po wcześniejszym zabiegu (który był robiony około dwa tygodnie temu), dał mi pastę na nadwrażliwość zębow i kazał jej używac przez dwa tygodnie. Tak też zrobiłam… Po dwóch tygodniach ból był już tak silny że musiałam brać środki przeciwbólowe, nie mogłam spać, pracować i normalnie funkcjonować, zadzwoniłam ponownie do dentysty, że ząb boli bardzo mocno. Lekarz przyjął mnie juz następnego dnia. Ząb przestał reagować na zimno oraz ciepło i nie byłam w stanie już go dotknąć tak bolał, bolało mnie ucho, gardło i dolna część żuchwy. Lekarz na wizycie otworzył siódemkę i powiedział że trzeba zęba leczyć kanałowo, ale on się tym nie zajmuje. Umówił mnie na wizytę następnego dnia do innego specjalisty zajmującego sie leczeniem endodontycznym pod mikroskopem. Pani wykonała mi zdjecie zęba i okazało sie ze jest ostry stan zapalny. Podczas zabiegu dostałam 3 znieczulenia, ale ząb nadal mnie bolał podczas czyszczenia kanałów. Płakałam na fotelu z bólu i niesamowicie trzęsłam ze strachu. Dostałam silny środek przeciwbólowy po zabiegu. Na dzień dzisiejszy jest juz ok, ból zniknął a ja zastanawiam się co zrobić z tą sytuacją.
Mom zdaniem dentysta źle zdiagnozował zęba podczas pierwszej wizyty, kiedy pojawiłam sie z bólem, przez co doszło do rozwinięcia się silnego stanu zapalnego. Powinen zrobić zdjęcie zęba i sprawdzić co jest przyczyną bólu, a ja zamiast tego dostałam od niego pastę na nadwrażliwe zęby. Naraził mnie na ogromny stres i ból przez kilka tygodni jak i podczas leczenia kanałowego ze względu silne rozwinięcie zapalenia zęba na które nie działało znieczulenie. Gdyby w porę zareagował, może już nie tyle co udało by się uratować zęba przed leczeniem kanałowym, co zaoszczędzić mi tego okropnego bólu i przeogromnego stresu. Za leczenie kanałowe zapłaciłam 1200 zł. + muszę jeszcze zapłacić za odbudowę zęba kilkaset zł. Czy uważacie że powinnam domagać się odszkodowania od lekarza/ kliniki w której pracuje, za szkody materialne oraz zadośćuczynienie za krzywdę związaną z długotrwałym silnym bólem? Moim zdaniem był to błąd lekarski i niedbalstwo. Jeśli tak to w jaki sposób to zrobić? Czy warto ciągać się po sądach?

Odpowiedz

Michał Grabiec Wrzesień 25, 2019 o 22:59

Dzień dobry. Warto przeprowadzić postępowanie likwidacyjne przez ubezpieczycielem i zwrócić uwagę czy nie nastąpiło przedawnienie. Nie wiem z treści wiadomości, kiedy miało miejsce leczenie. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Marta Październik 22, 2019 o 19:09

Mam pewien problem.Ukruszyl mi sie zab na samym dole wiec pojechalam.na prywatna wizytę gdzie dentysta naprawil ukruszona czesc zęba jednak ukruszyl ten sam zab od samwj gory.po wizycie straszny bol zeba az w koncu wdala sie infekcja. Dzis mialam wizyte dentyata powiedzial ze naprawi ten zab za £250 kiedy powiedzialam ze nie zaplace za to wówczas przepisał mi antybiotyk i powiedzial zebym znalazla innego dwntyste ktory zrobi mi ten zab.co powinnam zrobic w takiej sytuacji?

Odpowiedz

Monika Listopad 28, 2019 o 22:27

Witam, dnia 04.11.2019 r. Bylam u dentysty w przychodni na nfz usunac zeba (dolna 6) 06.11 dostalam temperature 39, liczne ropne guzy na pachwinach I pod pachami, oraz aftowe zapalenie gardla poszlam na pogotowie dostalam antybiotyk. Nastepnego dnia bylo jeszcze gorzej wiec poszlam do lekarza rodzinnego (w tej samej przychodni) odrazu dostalam skierowanie do szpitala (08.11). W szpitalu okazalo sie ze mam zakazenie krwi (crp w surowicy 270). 10 dni spedzilam w szpitalu. Bardzo prosze o opinie.

Odpowiedz

Michał Grabiec Listopad 29, 2019 o 14:45

Dzień dobry,

faktycznie sprawa wygląda na poważnie. Czy ma Pani dokumentację, z której wynika jak wyglądało leczenie? Jeśłi tak, proszę o skan lub zdjęcie. Michał Grabiec.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Grabiec Legal Kancelaria Radcy Prawnego Michał Grabiec Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Grabiec Legal Kancelaria Radcy Prawnego Michał Grabiec z siedzibą w Katowicach.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem m.grabiec@grabiec-legal.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: