Zakażenie clostridium difficile w szpitalu

Michał Grabiec        06 maja 2021        Komentarze (0)

Pandemia COVID-19 wcale nie sprawiła, że zanikły inne groźne dla zdrowia wirusy czy bakterie. Nadal można poważnie zachorować przez powszechne przed pandemią choroby (nowotwory, choroby serca, depresja) czy mieć nieszczęście bycia obdarowanym niechcianym pasażerem, patogenem pustoszącym organizm człowieka. Takim pasażerem jest bakteria clostridium difficile, powszechnie występująca w środowisku szpitalnym. Zakażenie clostridium difficile jest szalenie groźne i często prowadzi do śmierci.

Kilka lat temu zacząłem prowadzić sprawę pacjenta, który trafił do pewnego powiatowego szpitala z objawami udaru niedokrwiennego mózgu. Pacjent po przyjęciu na SOR, szybko trafił na OIOM, gdzie szybko i skutecznie doszło do ustabilizowania jego stanu zdrowia. Po kilku dniach Pan Kazimierz zaczął samodzielnie jeść, pić. Zaczął rozmawiać z odwiedzającą go rodziną. Nie było sielankowo – udar to poważna sprawa i często wymaga długotrwałej rehabilitacji. Pan Kazimierz nadal miał problemy z mówieniem czy pełną koordynacją ruchową. Jednak z dnia na dzień było coraz lepiej.

Do tego stopnia, że po mniej więcej tygodniu był osobą w dużej mierze samodzielną. Potrafił rozmawiać z lekarzami i rodziną. Hospitalizacja zaczęła przynosić efekty i kwestią czasu był powrót do zdrowia. Być może nie całkowitego przywrócenia stanu sprzed udaru, jednak rokowania były pomyślne. Wynika to z wytworzonej w szpitalu dokumentacji medycznej.

Pacjent z OIOM został przewieziony na oddział neurologiczny szpitala. I tutaj zaczyna się najsmutniejsza część historii, zakończona śmiercią Pan Kazimierza. Pacjent krótko po zmianie oddziału zaczął uskarżać się na biegunkę, opadać z sił. Postępy, które przyniosła rehabilitacja zostały zahamowane. Pacjent neurologicznie zaczął się nawet “cofać” – niemożliwa stała się rozmowa z pacjentem, coraz gorzej było także z kontaktem logicznym. Stan pacjenta pogarszał się. Dopiero po trzech dniach podjęto decyzję o wykonaniu badań w kierunku zakażenia clostridium difficile.

Bakteria ta jest wymieniona w rozporządzeniu ministra zdrowia w sprawie w sprawie listy czynników alarmowych, rejestrów zakażeń szpitalnych i czynników alarmowych oraz raportów o bieżącej sytuacji epidemiologicznej szpitala jako “szczepy chorobotwórcze laseczki beztlenowej Clostridium difficile oraz wytwarzane przez nie toksyny A i B

Jak wynika z opinii lekarskiej wykonanej przez zakład medycyny sądowej zgromadzonych w tej sprawie:

“U pacjenta leczonego w szpitalu antybiotykami, w przypadku wystąpienia biegunki należy wykonać badanie w kierunku m.in. zakażenia clostridium difficile w szpitalu. Z przeglądu literatury wynika, że śmiertelność z różnych przyczyn przy jednoczesnym zakażeniu clostridium difficile wynosiła 22 %. U pacjenta badanie zostało wykonane w dniu 23 stycznia, podczas gdy wystąpienie biegunki odnotowano w dniu 20 stycznia. Leczenie biegunki spowodowanej zakażeniem clostridium difficile prowadzone jest z udziałem Metronidazolu i Wankomycyny. Podawane są elektrolity, płyny, prowadzony jest bilans wodny, prowadzi się oznaczenie tętna i ciśnienia. W związku z brakiem oznaczenia patogenu – nie podjęto leczenia pacjenta. “

Jak napisałem już wyżej, pacjent po kilku dniach od pogorszenia stanu zdrowia zmarł. Szereg zgromadzonych w aktach opinii potwierdza fakt, że pustoszące organizm pacjenta zakażenie clostridium difficile miało miejsce w szpitalu, ponadto personel oddziału neurologicznego zbagatelizował objawy, które mogły świadczyć o świeżym, rozwijającym się w organizmie pacjenta.

Pan Kazimierz tego zakażenia (połączonego z wcześniejszym schorzeniem neurologicznym) nie przeżył. Zakażenie clostridium difficile zostało ostatecznie wykryte, jednak stan zdrowia, w którym do tego doszło był już na tyle poważny, że nie dało się odwrócić zbliżającej się katastrofy. Rodzina pacjenta, kilka dni po jego śmierci spotkała się ze mną w kancelarii, podpisaliśmy umowę i zaczęliśmy wspólne prowadzenie tej sprawy. W tym procesie reprezentuję żonę pacjenta oraz trzy córki Pana Kazimierza.

Dzisiaj mamy za sobą 3 opinie lekarskie, w tym kilka opinii uzupełniających (wszystkie wskazują na zaniedbania po stronie personelu placówki), kilka rozpraw sądowych, przesłuchanych całą masę świadków. Przesłuchiwani w sprawie byli lekarze, pielęgniarki, członkowie rodziny, sąsiad, a nawet osoby, które razem z Panem Kazimierzem leżały na jednej sali łóżkowej. Wszystko zmierza do raczej pozytywnego zakończenia. Oczywiście w sensie procesowym, bo tragedia się już wydarzyła. Wyrok sądowy życia osoby bliskiej nie zwróci, ale można otrzymać konkretne wsparcie finansowe.

Przyznanie przez sąd zadośćuczynienia w kwocie kilkuset tysięcy złotych nikogo dzisiaj już nie dziwi. Wiele zależy od takich czynników jak ogólny stan zdrowia pacjenta przed podjęciem błędnego leczenia czy jego wiek. Coraz częściej dochodzi także do podpisywania ugód z ubezpieczycielami szpitali. Pozwala to (również szpitalom i towarzystwom ubezpieczeniowym) na oszczędzenie sobie czasu, nerwów i pieniędzy. Dla wielu osób ważna jest także świadomość, że organ państwowy stwierdził, że doszło błędnego leczenia. Wyrok prawdopodobnie zapadnie wkrótce.

Jeżeli potrzebujesz dodatkowej wiedzy w sprawie zakażenia clostridium diffcile, zapraszam do lektury artykułu (krótkiego) pt. “Clostridium difficile – groźny bywalec oddziałów szpitalnych“. Jak pewnie już wiesz, w razie potrzeby zapewnienia pomocy prawnej, jestem otwarty na współpracę.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Grabiec Legal Kancelaria Radcy Prawnego Michał Grabiec Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Grabiec Legal Kancelaria Radcy Prawnego Michał Grabiec z siedzibą w Katowicach.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem m.grabiec@grabiec-legal.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: