Niebezpieczena zmiana w przepisach dotyczących tajemnicy lekarskiej

Michał Grabiec        15 lipca 2016        Komentarze (0)

Prezydent podpisał w poniedziałek ustawę zmieniającą w dużym zakresie przepisy dotyczące zachowania tajemnicy lekarskiej. Dotychczas, jeżeli pacjent nie wyraził zgody na ujawnienie tajemnicy lekarskiej, wówczas nie było możliwości (poza szczególnymi przypadkami opisanymi w ustawach) jej odtajnienia. Pacjent jeżeli chciał zabrać do grobu tajemnicę go dotyczącą, wówczas miał do tego w zasadzie pełne prawo.

Tak było dotychczas. Teraz osoba bliska (np. małżonek,, rodzice, dziadkowie czy osoba pozostająca we wspólnym pożyciu) może zażądać przekazania informacji, które lekarz uzyskał w związku z udzielaniem pomocy pacjentowi. Niekoniecznie muszą to być informacje dotyczące stanu zdrowia. W zakres tajemnicy lekarskiej wchodzą dotychczas także informacje dotyczące np. majątku, orientacji czy preferencji seksualnej lub nawet sytuacji zawodowej. Tajemnica nie ogranicza się tylko do stanu zdrowia pacjenta.

Teraz bez trudu można wyobrazić sobie sytuację, że pozostający w separacji małżonek zmarłego pacjenta uzyska od lekarza czy pielęgniarki informację, które pacjent uważał za wrażliwe i którymi nie chciał się dzielić z osobą z którą był w konflikcie. Teraz skonfliktowana z pacjentem rodzina będzie mogła uzyskać od lekarza informacje, bez względu na zdanie pacjenta wyrażone za życia.

Czy jest to naruszenie prawa do prywatności? Moim zdaniem tak. Wygląda na to, że,  ustawodawca stwierdził, że osoba zmarła takiego prawa nie ma.

rest-413103_640Mieszane uczucia można mieć do zapisu ustawy mówiącego, że tajemnica nadal obowiązuje jeżeli inna osoba bliska sprzeciwi się jej ujawnieniu.

Środowisko medyczne zarzuca przepisom, że w świetle zmiany lekarze będą musieli teraz przeprowadzać szczegółowe dochodzenie czy wszystkie bliskie pacjentowi osoby są „za” ujawnieniem tajemnicy.

Czy tak faktycznie będzie, czas pokaże. Trudno jednak uważać te obawy za bezpodstawne.

Nie do końca rozumiem sens dokonywania zmiany w procedurze karnej. Dotychczas jeżeli lekarz ujawniał w procesie tajemnicę pacjenta, wówczas odbywało się to z wyłączeniem jawności. Teraz jeżeli osoba bliska sobie zażyczy, ujawnienie drażliwych dla zmarłego pacjenta informacji może mieć miejsce na jawnej rozprawie.

Z punktu widzenia prawnika procesowego zmiana może mieć pewne korzyści. Lekarz nie może zasłonić się tajemnicą lekarską, można więcej dowiedzieć się na rozprawie. Z punktu widzenia obywatela budzi jednak spore obawy.

Na stronie internetowej prezydenta napisano, że podstawowym celem ustawy jest zwiększenie transparentności procesu karnego poprzez wzmocnienie konstytucyjnej zasady jawności rozprawy w postępowaniu karnym. Chyba jednak zaingerowano zbyt mocno w prawo pacjenta do poszanowania jego prywatności.

Jak donosi „Rzeczpospolita”, Naczelna Rada Lekarska już zwróciła się do Rzecznika Praw Obywatelskich by rozważył zaskarżenie ustawy do Trybunały Konstytucyjnego. Sama ustawa może być też niezgodna z Europejską Konwencją Bioetyczną, która jednak nie została w Polsce ratyfikowana.

Być może bardziej racjonalne byłoby wprowadzenie procedury w której np. sąd, po przesłuchaniu osób zainteresowanych decydowałby czy lekarz może przekazać członkom rodziny tajemnicę pacjenta. Wprowadziłoby to pewien formalizm, ale pozwoliłoby zachować równowagę w tym zakresie. Na pewno nowa ustawa nie rozwiązuje problemu.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: