Wniosek o przymusowe leczenie psychiatryczne-doprowadzenie na badanie

Michał Grabiec        16 października 2019        Komentarze (1)

Praktyka sądowa potrafi zaskakiwać. Wszedłem wczoraj na salę rozpraw jednego z sądów rejonowych na południu Polski. Byłem trochę wzburzony, gdyż nie dostałem zawiadomienia o posiedzeniu, a o wszystkim poinformowała mnie dwa dni przed posiedzeniem klientka. Plan dnia, jak zwykle zresztą, nie wypalił.

Sytuacja nieco dziwna, bo miejsce sędziego pozostało puste, natomiast w ławie dla  wnioskodawców siedziała nieznana mi kobieta w bardzo kwiecistej sukience. W innych okolicznościach zastanowiłbym się pewnie nad tym, że wiosenne kwiaty na odzieży nieznajomej nie do końca pasują do samego serca jesieni. I to mimo tego, że na modzie damskiej znam się prawie tak dobrze jak na mechanice samochodowej, czyli wcale.

Wracając jednak z tej niezaplanowanej literacko-motoryzacyjnej wycieczki – miejsce protokolanta także pozostało puste, nie stawił się pełnomocnik osoby chorej ani sam pacjent. Poza mną i moją klientką nie stawił się nikt.

Co się okazało?

Panią we florystycznej stylizacji okazała się sędzia, która wezwała na nieformalne posiedzenie tylko i wyłącznie moją klientkę. Sędzia stwierdziła, że…

Pan mecenas z Katowic, więc co Pan będzie tyle jechał”.

Jednak okazało się, że cała sytuacja nie jest tak absurdalna jak się na pierwszy rzut oka wydaje.

Wniosek o leczenie psychiatryczne w trybie wnioskowym złożyłem jeszcze ubiegłym roku, w listopadzie. Klienci zjawili się u mnie w kancelarii, bo ich syn coraz bardziej wpadał w żelazne objęcia choroby psychicznej i nie bardzo wiedzieli jak wyrwać go z odratować z tej sytuacji.

A widzieli, że coś się dzieje…

Brak kontaktu z otoczeniem, częsta zmiana i porzucanie pracy, regularna wymiana zamków w drzwiach, mówienie o słyszanych zewsząd głosach. Czasami te głosy były dość makabryczne, bo namawiały do zrobienia krzywdy sobie lub komuś. Dochodziły do tego agresywne zachowania względem rodziny. Dość często spotykany schizofreniczny dramat rodzinny.

Przygotowałem wniosek o przymusowe leczenie psychiatryczne i czekaliśmy na badanie przez lekarza i posiedzenie sądowe. Okazało się, że chory postanowił nie stawiać się na badania do psychiatry, a Policja poinformowała sąd, że nie udało jej się odnaleźć pacjenta w miejscu jego zamieszkania.

Nic dziwnego. Policja próbowała odwiedzać pacjenta w godzinach, w których przeciętny człowiek (nawet cierpiący na psychiczne dolegliwości) nie przebywa w domu – 12:50, 15:00 czy 15:20. Wynika to z protokołów sporządzonych przez funkcjonariuszy Policji.

Wniosek o leczenie psychiatryczneJak dotychczas, jedyne czym zakończyło się “nieformalne posiedzenie sądu” to złożenie zapewnienia, że sąd nakaże Policji aby złożyła wizytę u pacjenta o innej porze – wczesnym rankiem lub późniejszym popołudniem. Sąd po prostu chciał dowiedzieć się kiedy pacjent przebywa w domu.

A pacjent jest człowiekiem sprytnym,  stwierdził zapewne że “chcą zrobić ze mnie wariata” i postanowił zagrać w tę osobliwą grę z wymiarem sprawiedliwości i unikać kontaktu z biegłym, sądem i wyznaczonym dla niego pełnomocnikiem z urzędu. W teorii brzmi nieźle – nie da się zbadać pacjenta, więc wniosek o przymusowe leczenie psychiatryczne spali na panewce.  Nic takiego – są sposoby na przymusowe zbadanie pacjenta.

Zgodnie z ustawą o ochronie zdrowia psychicznego, zarządzenia, postanowienia i inne czynności sądowe mogą być wykonywane przy pomocy ratowników medycznych, czy właśnie Policji. Uciekanie przed Policją może postępowanie przedłużyć, jednak taka zabawa nie może trwać w nieskończoność.

Tyle mówi nam teoria, a postępowanie sądowe to przecież czysta praktyka. Ale podobno nie ma nic praktyczniejszego niż dobra teoria. Z naszej praktyki – ta teoria potrafi zadziałać.

Więcej o samej procedurze leczenia psychiatrycznego w trybie wnioskowym przeczytasz między innymi w tym miejscu.

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Alicja Reiman Październik 25, 2019 o 14:26

Ile czasu potrafi zająć taka zabawa w kotka i myszkę?

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Grabiec Legal Kancelaria Radcy Prawnego Michał Grabiec Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Grabiec Legal Kancelaria Radcy Prawnego Michał Grabiec z siedzibą w Katowicach.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem m.grabiec@grabiec-legal.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: