Antymedyczna propaganda anty-LGBT

Michał Grabiec        04 września 2019        8 komentarzy

Pracowałem wczoraj w kancelarii i redagowałem pismo procesowe w sprawie mojego klienta, osoby transseksualnej. Tym razem to nie rodzice postanowili strzec “tradycyjnego ładu społecznego” i bronić swojego dziecka przed zgubnym wpływem ideologii gender (czy potworem LGBT), lecz biegły, który bardzo chcę znaleźć w tym przypadku jakąś chorobą psychiczną, na przykład zespół Aspergera.

Procesach osób transseksualnych, jest czasem tak, że dorosła osoba, dawno zdiagnozowana przez lekarzy i świadoma swojej decyzji jest uznawana przez swoich rodziców (czy na przykład biegłego) za niezrównoważoną, niedojrzałą i autodestrukcyjną. Taką, za którą trzeba się mimo wszystko wstawić i utrudnić jej ułożenie sobie życia osobistego.

Mam klientkę, która jest osobą trans i przy okazji świetnym lekarzem stomatologiem. Jej klienci wiedzą o tym, że ich dentystka jest osobą transseksualną, rzadko zdarzają się z tego powodu przykre sytuacje w życiu zawodowym. Osobami, które postanowiły “wziąć sprawy w swoje ręce” są rodzice mojej klientki, którzy w sprawie sądowej o ustalenie płci wypisują, że w ich głowie nie mieści się by ICH SYN był osobą transseksualną, a cała “maskarada” jest wynikiem JEGO problemów psychicznych.

Rodzice nie zważają na to, że mają do czynienia z osobą blisko 40-letnią, która świetnie sobie radzi i wreszcie postanowiła uporządkować swoje życie osobiste. Niestety, pomimo zapewne dobrych intencji, ogromnie krzywdzą swoje dziecko.

Takich sytuacji jest niestety więcej. Ale wracając do początku tematu:

Podczas pisania tekstu dla sądu, usłyszałem jakieś głośne hasła wykrzykiwane przez megafon. Pomyślałem sobie, że prawdopodobnie korowód pogrzebowy – niedaleko kancelarii mamy przecież cmentarz. Jednak nie.

Obok biura przejechał  oblepiony obscenicznymi zdjęciami samochód półciężarowy z napisami w stylu: “LGBT chce seksualizować twoje dziecko i uczyć je masturbacji od poczęcia aż do naturalnej kary śmierci” (czyli coś w stylu “Chory na ebolę zgwałcił księdza w czołgu”). Tego rodzaju objawienie ujrzały moje oczy, a uszy zwiędły z tego powodu, że uszy usłyszały coś o pedofilii, gejach i Kościele.

Zdałem sobie po raz kolejny sprawę, jaką bezmyślną ideologią owładnięte są umysły ludzi, którzy tracą życiową energię na tego rodzaju aktywność. Samo zaangażowanie publiczne nie jest złe,  Polacy są politycznie i społecznie całkiem bierni, nad czym należy ubolewać.

Jednak głupota powinna być czymś wstydliwym, być może nawet…grzechem, o czym pisał chociażby Święty Tomasz z Akwinu. A ślepe i bezrefleksyjne szczucie na jedną grupę społeczną jest głupotą absolutną. Czymś na kształt moralnego szabrownictwa, z którego niektórzy korzystają, a cała reszta daje się po prostu wykorzystywać.

Dlaczego o tym piszę?

Rozszyfrujmy skrót LGBT – “Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender(jeden  radnych lansujących uchwałę anty-LGBT rozwinął skrót w sposób następujący:Lejsbijski…Lesbijki Geje tam…Bio tam…Cośtam“).

Transgedender, czyli m.in. osoby transpłciowe. Zaburzenia identyfikacji płciowej są (według Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Zaburzeń Zdrowotnych ICD -10, niebawem ICD-11) stanem psychicznym wymagającym specjalistycznej pomocy medycznej. Transseksualizm nie jest uznawany za chorobę, jednak podobnie jak choroby, na które cierpią “zwyczajni” ludzie (choroba wieńcowa, schizofrenia, zapalenie ucha czy nowotwory) wymaga odpowiedniego leczenia.

Zgodnie z aktualną wiedzą medyczną polega ono na zmianę fenotypowych cech płciowych, teście realnego życia czy zabiegu chirurgicznym zmierzającym do wytworzenia nowych narządów płciowych.

LGBTCzęść osób decyduje się także na dodatkowe zabiegi z zakresu medycyny estetycznej takie jak plastyka twarzy, usunięcie piersi itp (D. Hędzelek, Postępowanie psychologiczne i medyczne w procesie korekty płci u osób transseksualnych, w: Psychologia w naukach medycznych, M. Cybulski, W. Strzelecki (red. red.), Poznań 2010, s. 125-127).

Egzorcyzmy, terapia wodą święconą czy pielgrzymka do Lichenia nie są zalecane przez polskie, ani międzynarodowe towarzystwa seksuologiczne. Z kolei bezproduktywne rozjeżdżanie miejskiego asfaltu przez anty-LGBT-owskie samochody jest po prostu szkodliwe. Wyklucza ludzi, którzy już wystarczająco czują się zepchnięci poza nawias polskiego społeczeństwa. Nie trzeba ich już wyrzucać  za burtę  okrętu zwanego “Polska”, gdyż już jedną nogą są na pełnym, obcym i nieprzyjaznym morzu.

To jest po prostu niehumanitarne.

{ 8 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Maryna Wrzesień 5, 2019 o 16:58

Powiem tak: “łatwiej być wariatem w grupie, niż w pojedynkę”. W grupie zawsze wybronić się łatwiej. Klasyfikacja ICD -10 jest we współczesnym świecie w wielu miejscach dyskryminująca i od tego by należało każdą sprawą zacząć. Pomijam już, że według tej klasyfikacji (i innych), prawie każda osoba jest chora psychicznie. Siedzi przykładowo taki sędzia Sądu Lekarskiego na Posiedzeniu (w sandałach i brązowych skarpetach) i czyni rozważania na temat depresji, obgryzając przy tym co jakiś czas paznokcie, która to czynność należy do zaburzeń psychicznych… itd…
Żałoba. to też zaburzenie psychiczne. Niedługo normalnych zabraknie.
A jeśli chodzi o rodziców, którzy obwiniają własne dziecko, że ma takie a nie inne preferencje, to może niech zaczną od siebie. Dziecko samo się nie stworzyło i genów z powietrza nie wzięło.

Odpowiedz

Michał Grabiec Wrzesień 5, 2019 o 21:41

Awangardowe podejście do zagadnienia:)

Ale coś w tym jest, bardzo wiele powszechnych zachowań jest uznawanych za wyraz chociaż psychopatologii. Tym bardziej nie należy się nadmiernie ekscytować odmiennością innych ludzi.

P.S.: W którym to OSL panują takie nowatorskie trendy w modzie męskiej?:)

Odpowiedz

Maryna Wrzesień 7, 2019 o 11:31

Panie Michale, tak zerknęłam z ciekawości na to ICD – 11, żeby zobaczyć z czego tak naprawdę – jak wynika z doniesień medialnych – WHO jest dumna. I czytam:
“Kolejny nowy dział zajmuje się zaburzeniami zdrowia seksualnego. Oprócz zaburzeń libido i innych dysfunkcji seksualnych znalazły się tam również zaburzenia tożsamości płciowej, wcześniej zaklasyfikowane wśród zaburzeń psychicznych, co nie jest już właściwe. Również parafilie, w tym pedofilia znalazły się wśród zaburzeń zdrowia seksualnego.”
Teraz już wiem, że dumni są z tego, że wszystko udało im się wrzucić do jednego wora. Zastanawiam się teraz tylko, co jest lepsze. Czy lepiej mieć zaburzenia psychiczne, czy lepiej iść w paradzie równości razem z pedofilami i wszelkimi innymi dewiantami seksualnymi…

Odpowiedz

Michał Grabiec Wrzesień 7, 2019 o 13:46

Ja zaraz ruszam na marsz równości w Katowicach i zapewniam, że dewiantów tam Pani nie doświadczy:)

Odpowiedz

Maryna Wrzesień 7, 2019 o 14:35

…bo ICD – 11 ma obowiązywać dopiero od stycznia 2022:)
Człowiek się nie zmienia, tylko klasyfikacja. Zwariować idzie…

Maryna Wrzesień 5, 2019 o 22:07

A to tak, Panie Michale, żabi skok od brzegu morza, więc dobrze że w płetwach nie przyszedł;)

Odpowiedz

Krzysztof Katarzyna Wrzesień 6, 2019 o 20:42

Czas wyprostować kilka nieścisłości:
-zespół Aspergera nie jest chorobą psychiczną, lecz całościowym zaburzeniem rozwoju. W ICD-11 został wciągnięty do zaburzeń spektrum autyzmu (autism spectrum disorders, w skrócie – ASD).
-w ICD-11 nie ma już zaburzeń identyfikacji płciowej, ani nawet transseksualizmu, jest za to niezgodność płci (gender incongruence). Transpłciowość zostaje zdepatologizowana, jednocześnie zwraca się uwagę na kwestię dostępu do tranzycji medycznej (hormonalnej, operacyjnej) dla osób, które jej potrzebują, bo np. (ale niekoniecznie!) odczuwają trudne emocje związane z niezgodnością cech płciowych ciała i/lub sposobu, w jaki otoczenie je postrzega, z tożsamością płciową.
-przejście do ICD-11 byłoby dobrą szansą na poprawienie losu osób interpłciowych, niestety szansę tę zmarnowano
-wśród osób z zaburzeniami spektrum autyzmu jest kilkakrotnie więcej osób transpłciowych, w tym niebinarnych, niż w ogóle społeczeństwa. Możliwym wyjaśnieniem takiego stanu rzeczy jest to, że osoby z ASD rzadziej odczuwają presję ze strony społeczeństwa na dostosowanie się do jego reguł, w tym do obowiązkowej cisheteronormatywności.

Odpowiedz

Michał Grabiec Wrzesień 19, 2019 o 19:23

Dzień dobry, dziękuję za ten komentarz. W tamtej sprawie mieliśmy po prostu kilku psychiatrów, którzy odrzucili tezę o innym podłożu dolegliwości mojego klienta. Natomiast opiniujący dość konsekwentnie lansuje taką tezę, pewnie nie zdając sobie sprawy jaką krzywdę sprawia osobie transseksualnej, blokując jej drogę do upragnionego wyroku. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Grabiec Legal Kancelaria Radcy Prawnego Michał Grabiec Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Grabiec Legal Kancelaria Radcy Prawnego Michał Grabiec z siedzibą w Katowicach.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem m.grabiec@grabiec-legal.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: