Jaka nowelizacja czyli (być może) krok naprzód do zalegalizowania medycznej marihuany

Michał Grabiec        22 czerwca 2015        Komentarze (0)

W związku z głośnym w ostatnich tygodniach tematem legalizacji marihuany dla celów medycznych, grupa parlamentarzystów, którym przewodzi poseł Patryk Jaki złożyła projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Jest to pewna nowość, bo jeszcze w kwietniu rządząca koalicja (ustami ministra Neumana) stanowczo odrzucała możliwość jakiejkolwiek dyskusji w tej materii. Opozycja również nie kwapiła się do podjęcia tematu.

Jak jest obecnie?

W dotychczasowym stanie prawnym, poza marginalnymi przypadkami nie istnieje możliwość przepisania pacjentowi przez lekarza marihuany dla celów leczniczych. Istnieje co prawda procedura tzw. importu docelowego leków, ale wymogi formalne (złożenie wniosku na formularzu, zgoda ministra zdrowia i krajowego konsultanta medycznego) sprawiają, że ordynowanie leków w tym trybie jest skomplikowane.

2acae0728993be3578a947d03d78292bZ kolei pacjent posiadający środki odurzające może odpowiadać karnie za przestępstwo zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności.

Jeżeli ilość posiadanych środków odurzających jest znaczna, wówczas kara może wynieść nawet 10 lat. Ryzyko jest więc wysokie.

Natomiast od dłuższego czasu w mediach i czasopismach medycznych pojawiają się informacje o możliwości stosowania środków powstałych na bazie konopi indyjskich dla łagodzenia skutków niektórych schorzeń lub w medycynie paliatywnej. Aktualna wiedza medyczna dopuszcza w wielu przypadkach stosowanie tego typu środków.

Dotychczas temat wydawał się zbyt kontrowersyjny jak na polskie realia i był intensywnie atakowany jako przejaw prób szerzenia narkomanii. Wydaje się jednak, że odrobina zdrowego rozsądku być może zatriumfuje i osobom potrzebującym umożliwi się łagodzenie objawów niektórych chorób.

Na czym polega proponowana zmiana?

Zielone (nomen omen) światło dla legalizacji marihuany dla celów medycznych dał Trybunał Konstytucyjny w wyroku z listopada 2014 roku w którym stwierdził, że państwo polskie powinno zapewnić obywatelom skuteczną ochronę zdrowia i umożliwić w niektórych przypadkach dostęp pacjentom do medycznej marihuany.

Zgodnie z obecnie obowiązującym stanem prawnym, leki na bazie marihuany nie mogą być przepisywane w procedurach medycznych (środki odurzające grupy IV-N nie mogą być używane w celach medycznych).

Mogą być natomiast wytwarzane, przetwarzane i przerabiane w celach naukowych przez jednostki badawcze po uzyskaniu zezwolenia Głównego Inspektora Farmaceutycznego.

Projekt nowelizacji zakłada natomiast dodanie przepisu na podstawie którego lekarz prowadzący nieuzależnionego pacjenta będzie uprawniony wydać receptę lub zaświadczenie określając równocześnie rodzaj, ilość i częstotliwość stosowania środka.

W praktyce środek leczniczy ma zawierać tzw. olej RSO (olej konopny). Wykaz środków w drodze rozporządzenia określi minister zdrowia w porozumieniu z ministrem rolnictwa.
Projekt zawiera także listę chorób, których skutki będą mogły być niwelowane przez środki zawierające olej konopny (stwardnienie rozsiane, AIDS, padaczka, miażdżyca).

Oczywiście byłbym niepoważny pisząc, że ustawa nowelizująca zostanie w parlamencie uchwalona. Jednak warto mieć na uwadze, że projekt został zgłoszony przez środowisko polityczne dotychczas zdecydowanie przeciwne jakiejkolwiek dyskusji, której przedmiotem miałaby być jakakolwiek liberalizacja wiążąca się z dostępem do niektórych środków odurzających.

To pozwala patrzeć na przyszłość z ostrożnym optymizmem. Link do projektu nowelizacji wraz z uzasadnieniem znajdziesz tutaj.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: