Zgoda na leczenie – przykład orzecznictwa sądowego

Michał Grabiec        07 sierpnia 2014        Komentarze (0)

Wiele miejsca na wokandach polskich sądów zajmują sprawy, w których pacjenci żądają zadośćuczynienia czy odszkodowania za zabiegi, operacje, które zostały wykonane bez ich zgody albo były wynikiem nienależytego poinformowania o możliwych powikłaniach.

Zgoda na leczenie jest bowiem podstawowym warunkiem dla skutecznego pod względem prawnym procesu leczenia. Wyrażenie zgody nie wygląda jednak w ten sposób, że lekarz pyta się pacjenta czy może przeprowadzić daną operację, a rolą pacjenta jest jedynie podpisać odpowiedni formularz zgody na leczenie. Dla większości operacji nie jest nawet konieczne wyrażenie zgody na leczenie w formie pisemnej.

Ważne jest natomiast należyte poinformowanie pacjenta o możliwych skutkach leczenia. Z reguły bardziej skomplikowane operacje niosą za sobą jakieś potencjalne ryzyko powikłań. Chciałbym Ci przedstawić stan faktyczny, który był przedmiotem zainteresowania ważnego moim zdaniem wyroku.

W dniu 1 kwietnia 2004 roku Sąd Najwyższy wydał wyrok (sygn. akt II CK 134/03) w którym podkreślił, że „pacjent nie może być traktowany jak przedmiot rozstrzygnięć innej osoby i nie może być pozbawiony swobodnej decyzji dotyczącej swojego zdrowia”
W tej sprawie, pacjent ze względu na przebyty zawał serca został zakwalifikowany do operacji wszczepienia by-passów. Operacja została przeprowadzona z zachowaniem wszelkich zasad sztuki lekarskiej i wymaganych procedur. W trzeciej dobie po zabiegu, pacjent zaczął odczuwać problemy ze wzrokiem, co zostało odnotowane w historii choroby. Ostatecznie pacjent stracił wzrok.

Pacjent pozwał szpital za to, że nie został poinformowany o możliwości wystąpienia tego typu powikłania (neuropatia niedokrwienna nerwów wzrokowych). Po wcześniejszym rozpoznaniu sprawy przez sądy niższych instancji, Sąd Najwyższy stwierdził ostatecznie, że pacjentowi nie należy się odszkodowanie, gdyż takie powikłania występują w przypadku tej operacji niezwykle rzadko, a dodatkowo utrata wzroku mogła nastąpić w tym przypadku samoistnie czyli bez interwencji medycznej.

Z istoty wyroku wynika, że lekarz zatem nie miał obowiązku poinformować o wszelkich możliwych następstwach operacji. Mogłoby to wpłynąć negatywnie na stan psychiczny pacjenta, który ostatecznie nie zdecydowałby się na operację.

Ważne jest także to, że operacja wykonywana była faktycznie w celu usunięcia zagrożenia życia pacjenta i impulsywna odmowa wykonania operacji mogłaby się dla pacjenta skończyć jeszcze bardziej tragicznie.

Sąd Najwyższy uznał, że pacjent powinien zostać poinformowany o tylko normalnych możliwych powikłaniach. W sentencji wyroku padło takie zdanie – „ Jeżeli operacja jest niezbędna dla ratowania życia chorego lekarz nie powinien udzielać pacjentowi informacji o powikłaniach, które zdarzają się niezmiernie rzadko, ponieważ mogłoby to wpłynąć ujemnie na psychikę chorego i doprowadzić do bezpodstawnej odmowy wyrażenia zgody na dokonanie zabiegu albo zwiększenia ryzyka operacji.”

Ten wyrok jest ważny, bo odzwierciedla obecne stanowisko sądów dotyczące obowiązku uzyskania zgody na leczenie. Mam nadzieję, że w sposób jasny udało mi się Tobie przekazać istotę tego zagadnienia.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: