Zawezwanie do próby ugodowej przerywa bieg przedawnienia

Michał Grabiec        11 maja 2016        2 komentarze

W naszej krajowej rzeczywistości obserwuje się działania ustawodawcy zachęcające obywateli do polubowngo rozstrzygania sporów. Czasami kolejne nowelizacje prawa wyglądają na wylewanie dziecka z kąpielą, ale jednak jest to stały i narastający trend w prowadzeniu sporów.

W takiej sytuacji dobrym sposobem na rozpoczęcie procesu medycznego może być zawezwanie do próby ugodowej. Jest to jednak nie jedyny atut złożenia wniosku o zawezwanie do próby ugodowej.

Wniosek taki jest szczególnie przydatny w sytuacji, gdy zbliża sie termin przedawnienia sprawy. Zawezwanie do próby ugodowej przerywa bowiem bieg przedawnienia roszczenia.

clock-407101_640Jeżeli zatem zbliża się upływ 3 – letniego terminu przedawnienia sprawy wynikającej (na przykład) z zakażenia szpitalnego, a pacjent nadal nie zgromadził niezbędnej dokumentacji medycznej, wówczas jedynym realnym ratunkiem dla wniesienia pozwu w terminie może być wcześniejsze złożenie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej.

Po skutecznym uniknięciu biegu przedawnienia, termin rozpoczyna biec na nowo. Zatem po zgromadzeniu dokumentacji medycznej, można skutecznie wytoczyć powództwo i uniknąć jego oddalenia ze względu na przedawnienie.

Ile to kosztuje? Stosunkowo niewiele. Jeżeli pacjent będzie w procesie żądał kwoty do 10.000 zł, wówczas opłata sądowa wyniesie 40 zł.

W zdecydowanej większości przypadków (żądanie pozwu wyższe niż 10.000 zł) opłata sądowa wyniesie 300 zł. To już troche większa suma.

Jednak korzyści złożenia wniosku są w takiej sytuacji dla pacjenta niezaprzeczalnie większe – nadal może skierować do sądu pozew o zadośćuczynienie, odszkodowanie czy rentę i uzyskać wyrównanie szkody wyrządzonej błędem medycznym.

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Renata Robaszewska Maj 12, 2016 o 11:34

Zawezwanie to faktycznie dobry sposób na przerwanie biegu przedawnienia. Nie wolno jednak zapominać, że nie zawsze będzie skuteczne.

Odpowiedz

Michał Grabiec Maj 12, 2016 o 16:16

Tak rzeczywiście są takie orzeczenia Sądu Najwyższego. Dobrze, że Pani o tym wspomniał, chociaż najczęściej mają zastosowanie do ekstremalnych przypadków, np. jak ktoś próbuje po raz kolejny przerwać bieg przedawnienia. Ale warto o tym pamiętać.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: