Zadośćuczynienie i odszkodowanie za błąd przy diagnozowaniu nowotworu

Michał Grabiec        09 sierpnia 2018        Komentarze (0)

W opinii wielu naukowców nowotwory stanowią stanowią główną przyczynę przedwczesnych zgonów ludzi w XXI wieku. Często słyszy się o konieczności wykonywania badań diagnostycznych, konsultowania niepokojących objawów u specjalistów. Brałem kiedyś udział w pożytecznej społecznie inicjatywie serwisu Onkoline skierowanej na poszerzenie wiedzy o nowotworach i pomoc chorym. Zachęcam do zapoznania się z zawartością portalu.

Niestety nasza praktyka pokazuje, że nie zawsze pójście do szpitala skutkuje postawieniem prawidłowej diagnozy i rozpoczęciem leczenia. Nie można generalizować, bo praktycznie każdy nowotwór wymaga indywidualnego podejścia do pacjenta, jednak dość powszechnie słyszy się o stosowaniu chemioterapii, radioterapii czy usunięciu nowotworu, które pozwalają na całkowite wyleczenie pacjenta lub przynajmniej znaczące przedłużenie jego życia.

Na nasze biurka trafiają jednak historie chorób osób, które nie zostały prawidłowo zdiagnozowane. Rak rozwijał się w ich organizmie, powodował przerzuty pomimo zapewnień, że pacjentowi nic nie grozi, a niepokojące objawy są wynikiem innych dolegliwości.

Historia z życia wzięta:

Pacjentka zwróciła się do przyszpitalnej poradni z krwawiącym znamieniem na prawym udzie. Pobrano wycinek do badania histopatologicznego. Lekarz patomorfolog stwierdził niegroźną zmianę barwnikową (dysplastyczną). Pacjentka przez kilkanaście miesięcy pozostawała w nieświadomości co dzieje się w jej organizmie. Po tym czasie na udzie pojawiły się guzki, które ponownie zaniepokoiły pacjentkę. Diagnozujący lekarz stwierdził powiększenie węzłów chłonnych pachwiny i skierował pacjentkę na dalsze badania.

Biopsja wykazała występowanie komórek nowotworowych w węzłach chłonnych. Dwa dni później pobrano wycinek z węzłów chłonnych. Niestety wynik badania histopatologicznego wskazał na czerniaka złośliwego. Na skuteczne leczenie było jednak za późno. Pacjentka zmarła.

Z pozwem o zadośćuczycnienie wystąpili członkowie najbliższej rodziny pacjentki. Sąd Okręgowy dopuścił zgłoszone przez powodów dowody z opinii biegłych patomorfologa i onkologa (bez biegłych ani rusz w procesach o błędy medyczne).

Z wydanych opinii wynikało, że wynik badania wycinka pobranego z uda pacjentki powinien skutkować poszerzeniem diagnostyki i wykonaniem badania immunohistochemicznego.

Biegły onkolog wskazał, że błąd diagnostyczny, którego dopuścił się patomorfolog miał kolosalny wpływ na dalsze postępowanie lecznicze, gdyż opóźnił leczenie o kilkanaście miesięcy powodując rozsianie nowotworu na węzły chłonne.  Z opinii wynika też, że rokowania u pacjentów z przerzutami do węzłów chłonnych ulega radykalnemu pogorszeniu i kształtuje się w granicach 20-28%.

Sąd, po wieloletnim procesie stwierdził winę patomorfologa, który nie dołożył najwyższej staranności przy badaniu pobranego wycinka i zbagatelizował wystąpienie pojedynczych komórek nowotworowych w pobranym materiale.

Sąd zasądził na rzecz każdego z powodów kwotę 450 000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i odszkodowania za znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej.

Wyrok jest prawomocny.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Grabiec Legal Kancelaria Radcy Prawnego Michał Grabiec Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Grabiec Legal Kancelaria Radcy Prawnego Michał Grabiec z siedzibą w Katowicach.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem m.grabiec@grabiec-legal.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: