Wyrok TK w sprawie klauzuli sumienia

Michał Grabiec        07 października 2015        9 komentarzy

Trybunał Konstytucyjny dosłownie przed kilkoma chwilami wydał orzeczenie w sprawie zgodności z Konstytucją części przepisów ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty (art 39) w zakresie tzw. klauzuli sumienia.

logo_trybunalProcedowanie nad wnioskiem Naczelnej Rady Lekarskiej trwało blisko 10 godzin.  Na stronie Trybunału jeszcze brak pisemnego uzasadnienia orzeczenia, niemniej mogę wskazać na zasadnicze punkty orzeczenia:

  1. lekarz powołując się na klauzulę sumienia nie musi informować o innym miejscu gdzie świadczenie medyczne pacjent może wykonać;
  2. lekarz  nadal musi poinformować o skorzystaniu z klauzuli sumienia swojego przełożonego i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej;
  3. niezgodne z Konstytucją jest ograniczenie korzystania z klauzuli sumienia „w przypadkach niecierpiących zwłoki”.

Wątpliwości budzi punkt 3. Jest kwestią bardzo nieoczywistą co należy rozumieć przez „przypadek niecierpiący zwłoki” i w jakich okolicznościach konkretnie lekarz będzie mógł skorzystać z klauzuli sumienia. Czas pokaże.

{ 9 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Wojciech Nowak Październik 8, 2015 o 07:58

Wątpliwości budzą wszystkie punkty, bo stawiają indywidualne preferencje lekarza nad dobrem pacjenta. Byłem pewien, że lekarz kieruje się zasadą bonus aegroti suprema lex, ale widocznie w XXI zaszły jakieś zmiany i są inne prawa wyższe.

Punkt 3 (w wyroku TK 1) to prawdopodobnie wynik starcia art. 53 ust. 1 z art. 68 ust. 1 Konstytucji RP (gdy ewentualna odmowa udzielenia świadczenia może spowodować zagrożenie życia lub zdrowia).

Ale punkt 1 (w wyroku TK 2) TK, prawdopodobnie nadal stojący w opozycji do art. 68 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, w sytuacji typu małe miasto, jeden lekarz na obszarze kilkunastu km, obecny raz czy dwa razy w tygodniu, powoduje faktycznie odmowę udzielenia pomocy lekarskiej.

Punkt 2 (w wyroku TK 3), jako jedyny uznany za zgodny z Konstytucją, akurat wydaje się sprzeczny z samą ideą wolności sumienia wyrażoną w art. 53 ust. 7 Konstytucji oraz sprzeczny z gwarancją nadrzędności zdrowia określoną w art. 53 ust. 5.

Dla właściwego spojrzenia na zagadnienie proponuję wyobrazić sobie prawnika, który odmawia odmowy obrony oskarżonego ze względu na własne poglądy. Albo nauczyciela, którego program nauczania jest częściowo sprzeczny z jego poglądami, i nie realizuje obowiązującego programu nauczania w tym zakresie.

Odpowiedz

Michał Grabiec Październik 8, 2015 o 09:20

Panie Wojciechu, a to nie brzmi przypadkiem „salus aegroti suprema lex”?:)

Poczekajmy na wywód TK. Może nas przekonają, chociaż wątpie.

Odpowiedz

Michał Grabiec Październik 8, 2015 o 10:13

Wyrok nie został przyjęty jednogłośnie – zgłoszono 4 zdania odrębne.

Ciekawy pogląd wyraził np. sędzia Stanisław Biernat . Według niego z wyroku wynika „przedmiotowe traktowanie pacjenta”, a lekarz może „narzucać pacjentowi swój światopogląd” (źródło: rynekzdrowia.pl).

Odpowiedz

Wojciech Nowak Październik 8, 2015 o 11:12

Znam dwie wersje, i z „salus”, i z „bonus”.
Uzasadnienie TK uzasadnieniem, ale jeśli rozpoczyna Pan wątek przed jego opublikowaniem, dodatkowo z oceną, które punkty budzą wątpliwość (czyli pozostałe nie), to rozumiem, że oczekuje Pan komentarzy niezależnych od tego uzasadnienia. Zgodnie ze starą japońską formułą, że wypowiadają się najpierw maluczcy, a siwobrodzi na końcu.

Sędzia Stanisław Biernat prawidłowo ocenił, kto w sytuacji skorzystania z klauzuli sumienia jest podmiotem, a kto przedmiotem. Jestem ciekaw zdania odrębnego sędziego Andrzeja Wróbla, bo on odniósł się punktu stanowiącego istotę całej sprawy.

Czekam na pierwszą odmowę udzielenia świadczenia medycznego z powołaniem się na zasady Latającego Potwora Spaghetti i orzeczenie sądu, jeśli pacjent lub NFZ wystąpi z roszczeniem o nieuzasadnioną odmowę udzielenia świadczenia.

Odpowiedz

Michał Grabiec Październik 8, 2015 o 13:07

Zdaniem TK to NFZ powinien wskazywać alternatywne miejsce udzielenia świadczenia, więc takie roszczenia niebawem może będzie można kierować względem NFZ.

Natomiast ryzykowna jest możliwość podciągania pod różne stany faktyczne pojęcia „przypadek niecierpiący zwłoki”. Zwłaszcza w sytuacjach dopuszczalnych z przyczyn społecznych zabiegów przerwania ciązy.

Z drugiej strony wiara w Potwora Spaghetti zasługuje na taką samą ochronę prawną jak inne wyznania. Oczywiście może to doprowadzić do absurdalnych sytuacji.

Odpowiedz

Wojciech Nowak Październik 9, 2015 o 11:49

Póki co w Polsce Kościół LPS nie został zarejestrowany, więc nie ma takiej samej ochrony prawnej jak inne wyznania. Jakkolwiek nie ma to znaczenia dla omawianej klauzuli sumienia, bo ta nie ogranicza się ona do powołania na wyznawaną religię.

Ja pisałem o roszczeniu pacjenta lub NFZ względem lekarza, który nie spełnia swojego świadczenia.
To, że NFZ miałby wskazywać inne możliwości wykonania potrzebnej procedury jest innym problemem, sprzecznym – co sygnalizowałem wcześniej – z art. 53 ust. 3 Konstytucji RP. Przecież NFZ musiałby dysponować spisem lekarzy, w którym musiałyby zostać ujawnione poglądy tych osób. Poza tym jak często aktualizowane?

Ponieważ jest to blog o prawach pacjenta, proponuję skupić się na tym, na ile wpływa taka klauzula sumienia na realizację właśnie praw pacjenta. W tym zakresie zgadzam się z sędzią Stanisławem Biernatem, że pacjent staje się przedmiotem. Przedmioty nie mają w prawie praw, prawda?

Odpowiedz

Michał Grabiec Październik 9, 2015 o 22:06

Z Kościołem Latającego Potwora Spaghetti to jest niezwykle ciekawa sprawa. Nie wiem jak Pan, ale ja kibicuje wnioskodawcom, których wniosek dotychczas z kuriozalnych powodów nie był uwzględniany przez ministra.

Natomiast art. 53 ust. 3 Konstytucji mówi o wychowaniu dzieci przez rodziców, więc trudno jest mi powiązać ten przepis z klauzulą sumienia lekarza:)

Zgadzam się z Panem co do ograniczenia praw pacjentów, co może być pokłosiem wyroku Trybunału. W niektórych przypadkach może to w praktyce uniemożliwić skorzystanie z dozwolonych procedur medycznych.

Pozdrawiam.

Odpowiedz

Wojciech Nowak Październik 10, 2015 o 09:06

Sądzę, że blog nie dotyczy LPS ani, szerzej, kwestii wyznaniowych, więc nie pociągnę tego wątku.

Z art. 53 ust. 3 Konstytucji rzeczywiście trudno powiązać, ale, ponieważ wskazałem, że sygnalizowałem tę sprzeczność we wcześniejszym wpisie, można łatwo ustalić, że nastąpiła literówka (powinno być art. 53 ust. 7).

Powtórzę z naciskiem, że uważam za niewłaściwe tworzenie furtek w zawodach zaufania publicznego. Lekarz, który odmawia pomocy osobie, która wyznaje inny system wartości (do tego w istocie sprowadza się klauzula sumienia). Adwokat, który odmawia pomocy osobie, którą potępia jego system wartości. Sędzia, który wyłącza się z prowadzenia sprawy osoby, która reprezentuje odmienne od niego poglądy. To nie o to chodzi w tych zawodach, by realizowały indywidualne preferencje członków korporacji, ale służyły dobru wspólnemu.

Przywołam fragment przyrzeczenia lekarskiego:

„[przyrzekam] według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek”.

Widzi Pan sprzeczność z art. 39 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty?

Odpowiedz

Michał Grabiec Październik 11, 2015 o 11:01

Ja także jestem sceptyczny wobec instytucji klauzuli sumienia. Radcowie prawni i adwokaci też niekiedy występują w procesach w których woleliby nie uczestniczyć. A jednak nie można nikomu odmawiać pomocy prawnej. I tak powinno pozostać.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: