Testament życia i prawo do eutanazji w Polsce.

Michał Grabiec        09 czerwca 2014        Komentarze (1)

Kilka dni temu przeczytałem poruszający wywiad z Krzysztofem Krauze, po którym na nowo rozpoczęła się dyskusja na temat możliwości dopuszczenia w Polsce przeprowadzenia zabiegów eutanazji oraz składania tzw. testamentów życia. Całkiem niedawno głośno w mediach było o Deklaracji Wiary Lekarzy i klauzuli sumienia. W związku z udzielonym przez reżysera wywiadem rozbrzmiał kolejny temat z pogranicza prawa, medycyny i bioetyki.

Nie dokonując oceny moralnej możliwości przeprowadzania eutanazji (po przeczytanym wywiadzie i ogromie opisywanego w nim cierpienia, nie czuję się do tego upoważniony), chciałbym napisać kilka słów o tym co już zostało w polskim systemie prawnym uregulowane, czyli jakie prawa mają pacjenci w tym zakresie.

Czym jest testament życia?

Testament życia jest to prawo człowieka do złożenia dyspozycji co do braku zgody na leczenie, podtrzymywania życia w sytuacji gdy osoba ta znajdzie się w stanie nierokującym żadnych możliwości wyleczenia czy też w stanie wegetatywnym. Przykładem testamentu życia może być noszone przez niektórych oświadczenia o braku zgody na leczenie czy przetoczenie krwi (głównie w przypadku świadków Jehowy).

W polskim prawie brak przepisów dostatecznie odnoszących się do możliwości złożenia takiego życzenia (zwanego oświadczeniem pro futuro). Życzenie takie nie jest zgodą na leczenie, wobec tego nie można w tym przypadku stosować przepisów o zgodzie na leczenie. Jednak aktualnie uważa się, że takie życzenia pacjenta powinny być wzięte pod uwagę.

Zagadnienie to było przedmiotem zainteresowania Sądu Najwyższego, który w treści postanowienia stwierdził, że Oświadczenie pacjenta wyrażone na wypadek utraty przytomności, określające wolę dotyczącą postępowania lekarza w stosunku do niego w sytuacjach leczniczych, które mogą zaistnieć, jest dla lekarza – jeżeli zostało złożone w sposób wyraźny i jednoznaczny – wiążące.” (III CK 155/05) Jest to w zasadzie jedyne orzeczenie dotykające tematu testamentu życia, które daje częściową odpowiedź na pytanie o dopuszczalność składnia takich oświadczeń.

Z tematem oświadczeń na przyszłość  łączy się wiele kontrowersji. Niektórzy słusznie zauważają, iż takie oświadczenie podpisane kilka lat wcześniej może nie być aktualne w momencie gdy jest oceniane przez lekarzy udzielających pomocy. Pacjent może przecież zmienić w każdym momencie zdanie co do chęci bycia ratowanym w przypadku np. utraty przytomności.

Uważam, że sytuacja prawna oświadczeń stałaby się bardziej jasna po ratyfikacji przez Polskę Europejskiej Konwencji Bioetycznej. W dokumencie tym jest wprost wyrażone, iż „należy brać pod uwagę wcześniej wyrażone życzenia osoby zainteresowanej co do interwencji medycznej, jeżeli w chwili jej przeprowadzenia nie jest ona w stanie wyrazić swej woli”

Eutanazja w Polskim systemie prawnym

Sytuacja jest jasna jeżeli chodzi o eutanazję. Obecnie osoba udzielająca świadczeń medycznych, która wspomoże pacjenta w zakończeniu życia popełni przestępstwo określone w Kodeksie Karnym, zagrożone karą więzienia do lat 5. Tak jest w przypadku  czynnej eutanazji, która może przejawiać się przykładowo podaniem środków farmakologicznych pacjentowi powodujących jego śmierć.

Niedopuszczalna jest również bierna eutanazja, która może objawiać się przerwaniem terapii, zaprzestaniem karmienia pacjenta znajdującego się w stanie terminalnym. W takim przypadku personel medyczny także naraża się na odpowiedzialność karną.

Pomimo ustawowego zakazu dokonania eutanazji w Polsce, pacjenci niekiedy decydują się na jej wykonanie  w innych krajach Europy gdzie takie procedury istnieją i są dopuszczone przez prawo (np. Szwajcaria).

Podsumowanie

Wydaje się, że w Polsce jeszcze długo nie dojdzie do poważnej i merytorycznej dyskusji na temat testamentów życia i dopuszczalności eutanazji. Politycy traktują te zagadnienia wyłącznie jako gorący temat służący walce politycznej i wzniecaniu sporów ideologicznych. W całej dyskusji brak jest indywidualnego spojrzenia na dramatyczną sytuację osób chorych i ich bliskich. Przykre jest, że w medialnej dyskusji cichną głosy osób, które narzekają na jakość opieki paliatywnej i leczenia bólu.

Jeżeli nie zdecydowano się na zalegalizowanie eutanazji, powinno się zadbać o to, by osoby z chorobą terminalną mogły odejść w spokoju i z godnością, a ich bliscy mogli, o ile to możliwe, w łatwiejszy sposób pogodzić się ze stratą i cierpieniem.

Szkoda, że w wyniku tej walki najbardziej poszkodowani są ci, których te tematy dotyczą najbardziej. Pacjenci.

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Dominika Lipiec 7, 2017 o 19:20

Prawo do eutanazji to zawsze będzie głośny temat. Według mnie powinno być to dopuszczone, bo w niektórych sytuacjach poza daną osobą cierpią i bliscy i to wcale nie mniej, zarówno psychicznie jak i fizycznie wykańczają się.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: