Odszkodowanie i zadośćuczynienie za podanie niewłaściwego leku

Michał Grabiec        10 września 2014        9 komentarzy

Mogłeś się kiedyś zastanawiać jak wygląda odpowiedzialność szpitala czy lekarza w przypadku podania nieodpowiednich leków, które spowodowały niekorzystne skutki zdrowotne dla pacjenta. W swojej pracy zawodowej spotkałem się z takimi przypadkami, więc chciałbym Ci opowiedzieć jak to wygląda w praktyce.

Odpowiedzialność cywilna za niewłaściwe leczenie, polegające na zaserwowaniu nieodpowiednich lekarstw może wyniknąć przede wszystkim z błędu konkretnej osoby albo z błędu placówki służby zdrowia.

Jeżeli zatem podanie nieodpowiedniego lekarstwa miało miejsce w szpitalu, praktycznie zawsze odpowiedzialność za to zdarzenie będzie musiał ponieść szpital. Szpital odpowiada bowiem za działania osób przy pomocy których udziela pomocy medycznej. Zdarzają się jednak sytuacje gdzie cywilnie odpowiedzialny za niewłaściwe leczenie będzie odpowiadał zarówno szpital jak i konkretny lekarz. Mamy wtedy do czynienia z tzw. solidarną odpowiedzialnością za wyrządzoną szkodę.

Przyczyn odpowiedzialności może być kilka. Jeżeli podanie konkretnego leku jest ewidentnym błędem w sztuce medycznej, wówczas odpowiedzialność będzie wynikała właśnie z braku podstawowej wiedzy lekarza o możliwym działaniu niepożądanym lub z niedbalstwa. Lekarz powinien bowiem znać możliwe do przewidzenia skutki uboczne. Odpowiedzialność ta nie jest wyłączona nawet wtedy kiedy pacjent mógł teoretycznie zapoznać się z ulotką znajdującą się w opakowaniu z lekiem.

W takiej sytuacji lekarz solidarnie wraz ze szpitalem odpowiedzialny będzie za naprawienie szkody. Znaczy to, że pacjent będzie mógł dochodzić swoich praw od lekarza i od szpitala łącznie.
W sądowym sporze ze szpitalem, pacjent powinien wykazać, że udzielenie pomocy medycznej odbyło się z naruszeniem zasad sztuki medycznej.

Pomocna w takim procesie będzie opinia biegłego, który określi czy zachowanie lekarza było prawidłowe. Biegły określi hipotetyczny model zachowania „dobrego fachowca” i porówna go z działaniem lekarza w Twojej sprawie.

Jeżeli przepisanie leku miało miejsce w prywatnym gabinecie lekarskim, wówczas pacjent swoje żądanie powinien skierować do konkretnego lekarza.

Głośnym kilka lat temu przypadkiem była sprawa w której lekarz przepisał pacjentce cierpiącej na astmę oskrzelową preparat, który spowodował u niej wstrząs anafilaktyczny. Niestety w momencie wystąpienia ataku nikt nie potrafił pacjentce udzielić fachowej pomocy wobec czego pacjentka zmarła.

Był to ewidentny przypadek błędnego leczenia, spowodowanego jednak niedbalstwem i brakiem dostatecznego rozeznania sytuacji przez lekarza. W tej sytuacji rodzina zmarłej pacjentki uzyskała odszkodowanie za jej śmierć.

Może się jednak zdarzyć, że źródłem odpowiedzialności będzie niewłaściwa organizacja leczenia w danej placówce. W nauce prawa medycznego taki przypadek nazywa się winą organizacyjną szpitala i polega na tym, że w którymś elemencie złożonego procesu leczenia wystąpił błąd, który spowodował konkretne negatywne skutki. Wina organizacyjna wynika z nienależytego funkcjonowania placówki medycznej.

Jeżeli przykładowo, w danej placówce służby zdrowia obieg dokumentacji medycznej pacjenta jest chaotyczny i nie wszystko co dotyczy pacjenta trafia do kolejnego lekarza zajmującego się pacjentem, może to doprowadzić do przepisania pacjentowi nieodpowiednich leków.

Wystarczy, że lekarz zalecający konkretne lekarstwo nie posiada wcześniej dostarczonej informacji, że dany pacjent nie może tego środka przyjmować (np. ze względu na uczulenie).

Wina organizacyjna może przejawiać się też w braku dostępności w danym szpitalu potrzebnego leku. W takim przypadku główna odpowiedzialność spada na szpital, a nie na konkretnego lekarza.

Co ważne, lekarz ani szpital nie będą musieli odpowiadać cywilnie jeżeli niepożądane, uboczne działanie leku wynikło z przyczyn, których nie mogli przewidzieć. Wtedy roszczenie o zadośćuczynienie lub odszkodowanie należy skierować przeciwko producentowi leku, który będzie odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny.

{ 9 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Rudy lis Luty 1, 2016 o 11:17

czasami niedopatrzenie lekarzy wiele kosztuje. znam przypadek, że rejonowy coś zignorował (normalnie dokładnie jak tu, ale w „mojej” historii nie ma stażysty – http://www.eporady24.pl/niebezpieczenstwo_utraty_zycia,pytania,24,226,8942.html ) i potem okazuje się, ze człowiek ma raka, za późno wykryty i ktoś umiera. a przecież te kilka miesięcy temu był pokazać niepokojące objawy lekarzowi pierwszego kontaktu… ale pogrążona w bólu rodzina rzadko myśli o rekompensacie, nie ma siły na takie walki – i ja to rozumiem. ale odczuwam mocno niesprawiedliwość.

Odpowiedz

Michał Grabiec Luty 1, 2016 o 15:13

Faktycznie zdarzają się takie przypadki. Błędy są popełniane na różnym etapie specjalizacji zawodowej. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Jarosław Czerwiec 13, 2016 o 22:21

Chętnie poznam Pana zdanie na temat leczenia lekami fałszywymi. W szpitalach występują wyłącznie takie leki. Proszę zobaczyć definicję leku fałszywego. Art. 2 ust. 38 a/ ustawy Prawo Farmaceutyczne implementujący tzw. dyrektywę fałszywkową, wskazuje jednoznacznie, że lek który nie ma historii jest lekiem fałszywym. Co to za lek bez historii? To lek który Pan weźmie do ręki i nie będzie Pan w stanie nic o nim powiedzieć- skąd i kiedy przyszedł, jaki dokument dostawy jest z nim powiązany. Taki lek jest lekiem fałszywym. Jedynie poprzez odpowiednie jego oznaczenie możemy na podstawie znacznika (może to być indeks własny w postaci EAN lub kodu 2D) możemy odtworzyć w sposób nie budzący jego drogę dostawy. Wracając do głównej tezy, jeszcze raz wskażę że w takiej sytuacji każdy lek w szpitalu jest fałszywy bowiem szpitale nie oznaczają leków w sposób powyżej wskazany. Będzie niezwykle łatwo w każdym przypadku wskazać, że lek jakim był pacjent leczony będąc lekiem fałszywym jest lekiem niewłaściwym. Żaden szpital w Polsce nie posiada identyfikacji leku do poziomu dostawy. Wynika to z faktu, że szpitale nie dysponują odpowiednimi systemami informatycznymi. HIS-y nie pozwalają na taką identyfikację (nie rozwijam tego tematu ale chętnie wyjaśnię jeśli Pan zapyta).
Jaka więc będzie Pana interpretacja tego stanu rzeczy i jakich roszczeń można się spodziewać po stronie pacjentów?

Odpowiedz

Jarosław Czerwiec 13, 2016 o 22:35

Dodam tylko że wprowadzenie do obrotu leku fałszywego w znaczeniu powyżej opisanym, jest karane pozbawienie wolności do lat 5 i dotyczy to: farmaceuty, który wydaje lek na oddział i pielęgniarki która lek podaje.

Odpowiedz

Michał Grabiec Czerwiec 16, 2016 o 14:50

Panie Jarosławie, dziękuję za komentarz. Przyznam, że nie do końca jestem przekonany Pańską wykładnią art. 38a ustawy. Ustawa dotyczy raczej momentu dopuszczania produktu leczniczego do obrotu, a nie etapu podawania leków pacjentowi. To, że pacjent otrzymuje lek, który nie jest oznaczony to nie wpływa na jego „fałszywe pochodzenie”. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Jarosław Czerwiec 16, 2016 o 16:03

Brakuje mi tylko odpowiedzi:-).
Gdyby przyjąć, że pacjent dostał lek fałszywy, to czy jest to przypadek podania leku niewłaściwego (o czym Pan pisze w artykule) i co się dalej z tym dzieje jeśli chodzi o roszczenia?

Odpowiedz

Michał Grabiec Czerwiec 16, 2016 o 18:47

Służę pomocą – w mojej opinii jeżeli faktycznie lek zostałby wprowadzony do obrotu sprzecznie z przepisami, wówczas moglibyśmy rozważać odpowiedzialność z tytułu leczenia niezgodnego z aktualną wiedzą medyczną. Na pewno leczenie „fałszywkami” takim leczeniem by nie było. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Jarosław Czerwiec 19, 2016 o 21:27

Dziękuję za odpowiedź. Teraz niech Pan dokładnie przeanalizuje art. 2 pkt 38a. Jeśli szpital nie ma procedur odpowiednich logistycznych, to nie jest w stanie wskazać które leki jaką drogę przebyły. I to właśnie oznacza zafałszowanie historii leku przez sam szpital. Podam przykład. Hurtownia A dostarczyła lek o serii 123. Z analizy wykonanej przez system centralny wynika, że hurtownia takiego leku nie powinna mieć. To automatycznie oznacza, że wszedł lek fałszywy. Ponieważ szpital nie stosuje technologii ADC i kodowania produktów, nie jest w stanie określić gdzie lek poszedł (do którego oddziału) ani komu został podany. W tym przypadku mamy do czynienia z dwoma zjawiskami. Po pierwsze szpital wpuścił lek i nie potrafi go zidentyfikować i ewidentnie po szpitalu biega lek fałszywy a po drugie, szpital sam fałszuje leki zacierając ich historię, poprzez zaniechanie ich precyzyjnego oznaczania.I tu musiałbym podzielić się wiedzą na temat systemów HIS i wykazać dlaczego ten system nie jest wystarczający do identyfikacji leków. Na ten moment jednak być może przyzna mi Pan rację, że skoro w szpitalu jest lek o którym nic nie wiadomo – to jest to lek fałszywy w sensie normatywnym.
pozdrawiam.

Michał Grabiec Lipiec 10, 2016 o 20:53

Panie Jarosławie. W mojej opinii lek jest fałszywy jeżeli został wprowadzony do obrotu (a zatem np. do hurtowni farmaceutycznej) z nieznanego źródła. To co Pan opisuje to także są na pewno spore nieprawidłowości, ale wydaje się, że nie spełniają akurat tego kryterium. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: