Odszkodowanie i zadośćuczynienie za błąd lekarza stomatologa

Michał Grabiec        18 kwietnia 2017        Komentarze (0)

Nie można powiedzieć, że wokandy polskich sądów pękają w szwach od postępowań związanych z błędami w sztuce medycznej. Jest to jednak dość liczna grupa procesów, z którymi muszą zmagać się sędziowie oraz pełnomocnicy reprezentujący swoich klientów.

Wśród procesów o błąd w sztuce dużą część zajmują sprawy związane z nieprawidłowym leczeniem stomatologicznym, powikłaniami po zabiegach dentystycznych. Zdarza się też, że lekarze stomatolodzy nie realizują w swoich gabinetach obowiązku realizowania praw pacjenta, takich jak chociażby prawo do wyrażenia świadomej i swobodnej (i często pisemnej zgody), prawo do informacji o stanie zdrowia czy prawo dostępu do dokumentacji medycznej

Zapewne wiesz, że takie naruszenia też są źródłem odpowiedzialności cywilnej lekarza dentysty (za wyjątkiem prawa do dokumentacji medycznej). Jeżeli jednak nie słyszałeś o zadośćuczynieniu za naruszenie praw pacjenta to zapraszam do lektury tego wpisu.

Niedawno przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach zapadł wyrok orzekający na rzecz pacjenta łącznie kwotę 106 tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania. Pozwanym w procesie był ubezpieczyciel kliniki stomatologicznej, co jest w pełni dopuszczalne, gdyż pacjent może z powodzeniem zamiast sprawcy szkody pozwać właśnie ubezpieczyciela.

Sprawa dotyczyła nieprawidłowego leczenia uzębienia polegającego na zastosowaniu  implantów przez stomatologa. Całe leczenie miało zostać zakończone w kilka tygodni od pierwszego zabiegu.

Pacjent zdecydował się na leczenie, jednak  chciał też zapoznać z proponowaną metodą leczenia. Stomatolog zapytany o szczegóły proponowanego leczenia poinformował ustnie pacjenta, że jest to nowatorska metoda.

Pacjent nie uzyskał  innej informacji – zarówno co do przebiegu leczenia jak i o jego ewentualnych powikłaniach.  Nie została sporządzona pisemna zgoda na leczenie. Znieczulonemu miejscowo pacjentowi  stomatolog usunął  3 zęby oraz wprowadził 6 implantów. Po usunięciu szwów okazało się, że pacjent nie jest w stanie założyć protezy, której wcześniej używał.

Pacjent czuł się coraz gorzej, nie mógł spożywać innych niż płynne posiłków. Przyjmował także antybiotyki i leki sterydowe. Wystąpiła wysoka gorączka.

Lekarz podjął się dalszego leczenia i założył pacjentowi protezę zębową. Pojawiły się kolejne uciążliwości i dolegliwości. Powód zdecydował się na zrobienie zdjęcia panoramicznego uzębienia, aby stwierdzić, jaki jest rzeczywisty stan jego szczęki.

Z prywatnej opinii uzyskanej przez pacjenta wynikało, że zarówno wstawienie implantów jak również założenie protezy zębowej zostały wykonane nieprawidłowo i leczenie powinno zostać rozpoczęte od nowa. Wiązało się to z koniecznością usunięcia założonych implantów.

Pacjent kontynuował leczenie naprawcze u innego stomatologa, jednak nie udało się w całości wyeliminować skutków wcześniejszego leczenia. Nadal pacjent uskarżał się na ból oraz stany zapalne szczęki.

W oparciu o opinię biegłego stomatologa sąd prawie w całości uwzględnił żądanie pacjenta i zasądził od ubezpieczyciela kwotę 106 tysięcy złotych. W zakres tej sumy wchodzi:

  • odszkodowanie za poniesione koszty leczenia, w tym leczenia naprawczego prowadzonego przez innego stomatologa – w przybliżeniu 31 tysięcy złotych;
  • zadośćuczynienie za krzywdę (cierpienia psychiczne i fizyczne) będącą bezpośrednim skutkiem nieprawidłowego leczenia – w przybliżeniu 60 tysięcy złotych;
  • zadośćuczynienie za naruszenie praw pacjenta do uzyskania prawa do informacji o proponowanej metodzie leczniczej, braku wyrażenia objaśnionej zgody – w przybliżeniu 15 tysięcy złotych.

Sąd nakazał także aby ubezpieczyciel zwrócił pacjentowi koszty procesu. Wyrok jest prawomocny, gdyż sąd apelacyjny rozpatrywał apelację ubezpieczyciela od wyroku sądu okręgowego. Apelacja ubezpieczyciela została w całości oddalona.

O ile nie budzą wątpliwości kwoty odszkodowania i zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, to warto zwrócić uwagę na stosunkowo wysoką sumę zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta.

Kwota 15 tysięcy złotych została uznana przez sądy za niewygórowaną, co powinno się odczytywać jako podtrzymanie trendu odchodzenia od zasądzania jedynie symbolicznych zadośćuczynień za zawinione naruszenie praw pacjenta.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: