Odpowiedzialność cywilna w zespole operacyjnym

Michał Grabiec        29 października 2014        4 komentarze

Poddając się operacji chirurgicznej pacjent powierza swoje życie i zdrowie osobom, w stosunku do których powinien mieć pełne zaufanie, że naprawią w jego organizmie to co nie funkcjonuje jak należy. Z reguły po stronie białego personelu nie występuje jedna osoba. Wśród uczestniczących w operacji na bloku operacyjnym wymienić można osobę kierującą wykonywanie zabiegiem (lekarz operujący) wraz z lekarzem asystentem, lekarza anestezjologa, pielęgniarki operacyjne itd.

Każda z tych osób może w decydującym momencie popełnić błąd skutkujący szkodą dla pacjenta. Jak zatem traktować odpowiedzialność w zespole operacyjnym? Czy zawsze można ustalić osobę winną? Chciałbym Ci wyjaśnić kilka aspektów tego niezwykle złożonego zagadnienia.

Gwoli ciekawości, w Stanach Zjednoczonych przyjmowano do niedawno dwie główne koncepcje odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez członków zespołu operacyjnego. Jedna statuowała odpowiedzialność chirurga na zasadzie „kapitana statku” (Captain of the Ship), natomiast druga opierała się na założeniu „pożyczonego asystenta” (Borrowed Servant).

Obydwie w zasadzie sprowadzają się do nałożenia pełnej odpowiedzialności za zaniedbania zespołu na głównego operatora jako kierownika (zwierzchnika) i są dość mocno krytykowane przez zachodnich prawników.

W Polsce zasady odpowiedzialności członków zespołu opierają się bardziej na zasadzie winy każdej z osób, jednak pewne elementy powyższych zasad można odnaleźć także w polskiej praktyce.

Zawody medyczne ulegają coraz ściślejszej specjalizacji. Każdy z uczestników operacji chirurgicznej posiada wiedzę i umiejętności, które nie do końca znane są pozostałym osobom – chirurg nie jest specjalistą w zakresie usypiania pacjenta, natomiast pielęgniarka z reguły nie posiada umiejętności prawidłowego wykonania operacji.

Każda z osób uczestniczących w operacji może podlegać odpowiedzialności cywilnej (lub karnej) za własne działania lub zaniechania. Przed rozpoczęciem sprawy sądowej pacjent powinien spróbować ustalić po czyjej stronie leży zaniedbanie. W przeciwnym razie może dojść do skierowania roszczenia wobec niewłaściwych osób. Pacjent dochodzący w takiej sytuacji odszkodowania lub zadośćuczynienia powinien wykazać, że doszło do błędu którejś z osób uczestniczących w operacji.

Błąd może polegać np. na nieudzieleniu pomocy medycznej zgodnej z zasadami sztuki. Takim błędem może być pozostawienie ciała obcego w ciele pacjenta. W toku procesu sądowego prawdopodobnie dojdzie do szczegółowego odtworzenia przebiegu operacji i odnalezienia źródła jej niepowodzenia.

Jedno z orzeczeń Sądu Najwyższego dotyczyło instrumentariuszki, która błędnie przeliczyła użyte do operacji narzędzia. W wyniku tego zaniedbania jedno z narzędzi chirurgicznych zaszyto w ciele pacjenta. Odpowiedzialność cywilną poniosła instrumentariuszka oraz lekarz kierujący operacją (jako zwierzchnik odpowiedzialny za zespół). Pomimo oczywistej winy  instrumentariuszki odpowiedzialność została rozłożona na dwie osoby.

Nie zawsze możliwe jest przypisanie winy konkretnej osobie. Jeżeli jednak jest oczywistym, że popełniono błąd medyczny, wówczas przyjmuje się odpowiedzialność na zasadzie „winy anonimowej”.

W takiej sytuacji odpowiedzialność za szkodę ponosić będzie szpital jako organizator funkcjonowania placówki służby zdrowia. Konieczne będzie jednak udowodnienie w procesie sądowym lub przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych, że błąd medyczny (niezidentyfikowanej osoby) miał miejsce w konkretnym   przypadku.

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Karol Listopad 2, 2014 o 21:00

Ciekawy wpis.
Zastanawia mnie tylko jak pacjent ma udowodnić kto zawinił w zespole. Wydaje mi się, że będzie to trudne.
Czy jeżeli nie da się udowodnić winy konkretnej osoby, a ewidentnie popełniono błąd, sąd zawsze ustali odpowiedzialność placówki?

Odpowiedz

Michał Grabiec Listopad 3, 2014 o 09:01

Jeżeli powołany w toku procesu biegły potwierdzi, że doszło do nienależytego wykonania operacji (błędu w sztuce)to bez ustalenia osoby odpowiedzialnej będzie możliwe pociągnięcie szpital do odpowiedzialności cywilnej. Kodeks cywilny przewiduje odpowiedzialność szpitala (jako organizatora leczenia) za błędy osób przy pomocy których udziela świadczeń medycznych.

Pozdrawiam.

Odpowiedz

Jola Październik 26, 2017 o 20:14

Moją córkę operowali w poniedziałek ( wyrostek robaczkowy) a we wtorek ordynator dowiedziawszy się iż po jej operacji brakowało 1 gazika podjął decyzję o drugiej operacji w celu odszukanie zaginionego gazika . Operowali 4 godziny i nie znaleziono. Kto ponosi odpowiedzialność ?

Odpowiedz

Michał Grabiec Październik 29, 2017 o 17:50

Dzień dobry, nie jestem w stanie ot tak odpowiedzieć na pytanie, ale proszę o przesłanie skanu karty informacyjnej z leczenia szpitalnego. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: