Naruszenie prawa do wyrażenia zgody na leczenie dziecka – wyrok Trybunału Praw Człowieka

Michał Grabiec        29 września 2016        Komentarze (1)

W niektórych przypadkach pacjenci i ich rodziny znajdują się w sytuacji, gdy zwyczajne środki prawne nie skutkują. Prokuratura nie znajduje podstaw do wniesienia aktu oskarżenia, sądy dyscyplinarne umarzają dochodzenia, a sądy cywilne nie znajdują podstaw do przyznania odszkodowania czy zadośćuczynienia.

man-29749_640W sprawie, która jakiś czas temu trafiła na wokandę Europejskiego Trybunału Praw Człowieka matka nie zgodziła się na leczenie swojego dziecka diamorfiną (heroiną).

Mimo tego, w szpitalu podjęto decyzję o leczeniu dziecka w ten sposób. Szpital nie uzyskał zgody sądu. W Polsce tym sądem byłby sąd opiekuńczy, w tej konkretnej sprawie chodziło jednak o sąd brytyjski.

Szpital na wcześniejszych etapach postępowania twierdził, że nie istniała potrzeba konsultowania podania leku z sądem (involvement of the court may not be necessary„).

Sprawa ostatecznie trafiła przed Trybunał, który stwierdził, że „Leczenie syna wbrew woli matki, będącej jego przedstawicielką prawną, stanowi ingerencję w prawo do poszanowania życia prywatnego„. Chodziło zatem o art. 8 Konwencji Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Trybunał stwierdził, że w takiej sprawie jak ta, niezbędne było uzyskanie zgody sądu. Skarżący otrzymali w ramach rekompensaty od państwa brytyjskiego 10 tysięcy euro zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz zwrot kosztów postępowania.

Co ciekawe, najwięcej przypadków naruszenia art. 8 Konwencji  orzeczono (dane na 2010 roku) przeciwko Włochom (124) oraz Polsce (71).

W Polsce podstawą do żądania zadośćuczynienia, w sytuacji udzielenia pomocy medycznej bez zgody pacjenta, są przepisy ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. W przypadku naruszenia prawa do wyrażenia zgody  pacjent może żądać od naruszyciela zadośćuczynienia za  krzywdę spowodowaną takim leczeniem.

Stopień krzywdy jest oczywiście kwestią osobistą i zależy głównie od okoliczności konkretnego przypadku.

Inna jest przecież skala winy i doznanej krzywdy przy wynikającej ze wskazań medycznych sterylizacji pacjentki (i utratą zdolności płodzenia), a inna przy mało skomplikowanym wycięciu niewielkiej zmiany na skórze pacjenta.

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Wojciech Nowak Październik 1, 2016 o 08:09

To przykład zderzenia praw matki (jako rodzica) a prawami jej syna (jako pacjenta), wyrok ETPCz oparty jest na innych przesłankach, niż te, na których opierałby się sąd opiekuńczy lub jego odpowiednik. Oznacza to, że realizując swoje prawa jako pacjenta, jej syn mógłby ją pozwać za utrudnianie mu dostępu do leczenia. Moim zdaniem taki pozew, mimo szokującego na pierwszy rzut oka charakteru, jest bardziej oparty na prawach pacjenta niż rzeczony wyrok.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: