Napisałeś komentarz i czekasz na odpowiedź? Spokojnie, nie zapomniałem.

Michał Grabiec        21 września 2017        Komentarze (0)

Gdy przeszło 3 lata temu rozpoczynałem redagowanie bloga to miałem pewne postanowienie dotyczące umieszczanych na nim komentarzy czytelników.

Zamysł ten był spowodowany tym, że usiłując dodać komentarz na czyimś blogu trafiałem na nieprzekraczalny mur w postaci filtrowania komentarzy przez autora i twórcę strony. Trochę mnie to irytowało. Nie krytykuję, ale nie jest to mój styl.

Oczywiście filtracja jest potrzebna jeśli idzie o treści wulgarne. Jednak spotykałem się z tym, że próbując wskazać jakiś błąd w myśleniu autora to najczęściej komentarz taki nie przedzierał się niestety przez cenzurę. W ten sposób przedzierałem się przez polukrowane blogi, w których autorzy przedstawiali siebie jako nieomylnych herosów (i heroin) w zgliszcza obracających przyjętą przez przeciwnika linię obrony.

Chciałem zrobić to inaczej i nie usuwać komentarzy. Oczywiście jest to obarczone pewnymi konsekwencjami, gdyż koledzy mecenasi robili sobie niekiedy jaja z autora i pisali komentarze. Przeważnie o treści nie do końca związanej z tematyką strony 🙂

To postanowienie udało się osiągnąć. Filtracja na blogu dotyczy także treści typowo reklamowych w których napisano coś w stylu „Dobry wpis oby takich więcej” z podczepionym linkiem do strony reklamującej suplementy diety czy kolejnego kołcza osobistego. To też trafia do kosza.

Pojawił się inny problem. Rosnąca liczba klientów, rozpraw, posiedzeń i terminów sprawia, że coraz trudniej jest odpisywać na Twoje komentarze. Kiedyś odpowiadałem niezwłocznie, zapewniony był doskonały kontakt między autorem i czytelnikiem.

Teraz musisz czasami poczekać na reakcję. Nie zapominam, ale czasami po prostu brakuje wolnej chwili. I jak tylko czas pozwala – spieszę odpisywać. Tak, tłumaczę się trochę, ale cały ten post jest postem-usprawiedliwieniem, gdyż czytelnicy-klienci czują się niekiedy opuszczeni i dają temu wyraz. I słusznie.

Jeżeli zatem chcesz  zadać mi pytanie, zrobić na złość lub trochę storpedować plany na wolny czas, zapraszam do komentowania treści.

I chwilkę poczekaj. Spiesz się, ale powoli 🙂

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: