Liczne zakażenia bakterią Klebsiella pneumoniae w jednym z tyskich szpitali

Michał Grabiec        31 maja 2016        7 komentarzy

Jakiś czas temu media obiegła informacja o wystąpieniu na oddziale noworodków w szpitalu w Tychach groźnej bakterii – pałeczki zapalenia płuc. Więcej o tym przypadku przeczytasz o tym w artykule w katowickiej wyborczej.

Personel szpitala twierdzi, że podjęto ponadstandardowe czynności w kierunku uniknięcia masowych zakażeń. Jednak czytając odpowiedzi szpitali na kierowane przeze mnie pozwy, czy przesłuchując świadków w sprawie błędów medycznych, niemal zawsze słyszę, że „ w tym przypadku postępowaliśmy ponadstandardowo i bardziej starannie niż zwykle„. Akurat.

nurse-309792_640Jak możesz przeczytać w internecie, bakteria ta często występuje w organizmie człowieka. Jednak są sytuacje gdy zakażenie tą bakterią i spowodowany zakażeniem atak na organizm kończy się groźnymi konsekwencjami takimi jak posocznica lub nawet śmierć.

Bakteria jest bardzo groźna w szczególności dla noworodków, stąd ważne jest przestrzeganie wymogów sanitarnych przez personel szpitala oraz stałe monitorowanie stanu czystości i zagrożenia epidemiologicznego.

W przypadku o którym piszę, zakażeniu mogło ulec nawet 127 dzieci. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi Prokuratura, która sprawdza czy nie doszło do narażenia małych pacjentów na utratę życia lub zdrowia.

Coś jest na rzeczy, gdyż prowadzę wiele procesów w sprawie zakażeń szpitalnych na Śląsku i wśród nich są także przypadki wystąpienia bakterii Klebsiella pneumoniae. Występuję też często jako pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych w procesach karnych. Nie będę ukrywał, że dotyczą też tego konkretnie szpitala.

Pamiętaj, że w przypadku zakażenia, najczęściej możesz także dochodzić zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz odszkodowania za poniesione koszty leczenia.

{ 7 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Jarosław Czerwiec 13, 2016 o 22:31

Sprawa zakażeń wiąże się bardzo często z niewłaściwym umeblowaniem. W szpitalach używa się mebli z płyty wiórowej!!! Tam jest siedlisko wszystkiego co zaraża. Ponadto w pomieszczeniach medycznych stosuje się meble wieszane na stałe na ścianach, które nadają się wyłącznie do kuchni w mieszkaniach ale nie w szpitalach. Nikt nie poddaje takich mebli gruntownemu czyszczeniu (dekontaminacji) nawet po wykryciu zakażenia. Ten sposób meblowania oddziałów jest niebezpieczny dla pacjenta już samego faktu użycia niewłaściwych materiałów. Dodatkowo proszę zauważyć, że leki i jednorazówka przechowywane są często na oddziałach w kartonach. Tu prawnicy mają niewiele do wykazania, bo ewidentne zaniedbania są po stronie szpitala z samego faktu użycia materiałów, z jakich są skonstruowane pojemniki ( w tym meble lub paczki kartonowe), co łatwo wykazać.

Odpowiedz

Michał Grabiec Czerwiec 16, 2016 o 14:51

Panie Jarosławie, ciekawa koncepcja z tymi meblami. Przyznam, że nie spotkałem sie z podobną tezą, ale niczego nie można wykluczyć. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Ewelina Czerwiec 14, 2016 o 14:46

W marcu przebywałam w jednym z warszawskich szpitali na oddziale patologii ciąży z powodu ryzyka przedwczesnego porodu. Po tygodniu pobytu w szpitalu stwierdzono zakażenie bakterią Klebsiella. Badania bezposrednio przy przyjeciu do szpitala nie wykazały obecnosci tej bakterii. Synek pomimo pobytu w szpitalu urodził się jako wcześniak. Mimo to ze podawano mi antybiotyki, syn urodził się z wrodzonym zapaleniem płuc i wykryto u niego tą samą bakterię. Został potraktowany 2 antybiotykami bezposrednio po urodzeniu. Zastanawiam się czy nie mineło zbyt długo czasu związku z zaistniałą sytuacją abyśmy mogli ubiegać się od szpitala o jakiekolwiek odszkodowanie? Synek urodzil się 2,5 miesiąca temu.

Odpowiedz

Michał Grabiec Czerwiec 16, 2016 o 14:14

Pani Ewelino, jeżeli Pani synek urodził się 2,5 miesiąca temu to na pewno sprawa przeciwko szpitalowi o zakażenie nie byłaby przedawniona. Proszę o kontakt przez e-mail jeżeli posiada Pani jakąś dokumentacje medyczną, zastanowimy się co dalej zrobić w tym przypadku. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Ewa Październik 14, 2016 o 21:32

Czy udalo sie wyleczyc bakterie? znikla z organizmu?

Odpowiedz

Ola Czerwiec 14, 2016 o 21:45

Normą w Polskich szpitalach jest zakażanie pacjentów, tylko w jeżeli dochodzi do pojedynczych zachorowań nikt tego nie nagłaśnia. Urodziłam wcześniaka u którego wykryto bakterię i mówiono mi że to było zakażenie wewnątrzmaciczne, a z badań histopatologicznych łożyska wynikało że o takim zakażeniu nie mogło być mowy

Odpowiedz

Michał Grabiec Czerwiec 16, 2016 o 14:15

Pani Olu, faktycznie jest to norma w polskich szpitalach. Generalnie polski system ochrony przed zakażeniami jest kulawy i odbiega od standardów europejskich. Jeżeli podejrzewa Pani zakażenie dziecka, może warto rozważyć dochodzenie roszczeń z tego tytułu. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: