Kodeks Hammurabiego a błąd w sztuce medycznej. Co z zadośćuczynieniem za krzywdę??

Michał Grabiec        29 października 2017        Komentarze (1)

Kilka dni temu publikując post pt. „Czy trauma i stan psychiczny powoda mogą sprawić, że sprawa o zadośćuczynienie za śmierć osoby bliskiej się nie przedawniła?” pozwoliłem sobie na wstawkę historyczną stwierdzając, że w czasach króla Kazimierza Wielkiego prawdopodobnie niewiele miejsca na wokandach sądowych zajmowały sprawy z tytułu błędów w sztuce medycznej.

Okazuje się, że mogło być zgoła inaczej (nie jestem historykiem i mogę pozwolić sobie na dość frywolne wnioski). Mianowicie już w Kodeksie Hammurabiego czyli znacznie przed naszą erą (p.n.e.) zawarto zapisy dotyczące odpowiedzialności prawnej lekarza za błędy medyczne.

Otóż jeden z przepisów kodeksu mówił, że:

„Jeśli lekarz obywatelowi operację ciężką nożem z brązu wykonał i spowodował śmierć obywatela lub łuk brwiowy obywatela nożem z brązu otworzył i oka obywatela pozbawił, rękę mu utną” *

W innym źródle trafiłem z kolei na wersję mówiącą, że ucięte zostaną obydwie ręce – nie wiem, która opcja jest prawdziwa. A przyznasz, że różnica jest kolosalna.

O bardziej humanitarnych karach nikomu w antycznej Mezopotamii się nie śniło, więc taki wyrok sądu mógł się wydawać całkiem rozsądny i adekwatny do wyrządzonej szkody. W dzisiejszych realiach samo użycie noża z brązu zostałoby uznane za rażące niedbalstwo chirurga.

Z kolei pozbawienie wzroku może we współczesnym systemie prawnym zostać uznane za ciężki uszczerbek na zdrowiu (zagrożony karą od 3 lat pozbawienia wolności). Natomiast pozbawienie widzenia w jednym oku może zostać uznane za „inny uszczerbek na zdrowiu” zagrożony karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Nie znalazłem u Hammurabiego przepisów dotyczących zadośćuczynienia czy odszkodowania za tego typu działania. We współczesnym systemie pacjent, który stracił wzrok (lub nawet jedno oko) mógłby wystąpić o zadośćuczynienie za doznaną takim zdarzeniem krzywdę.

Z kolei śmierć pacjenta może w obecnych czasach skutkować skutecznym roszczeniem o zadośćuczynienie za śmierć osoby bliskiej.

W porównaniu ze starożytną Babilonią, daje się również w dziedzinie prawa medycznego zauważyć pewien postęp.

* źródło: Jürgen Thorwald. „Dawna medycyna. Jej tajemnice i potęga. Egipt, Babilonia, Indie, Chiny, Meksyk, Peru”.

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Wojciech Październik 30, 2017 o 18:44

Trudno w Kodeksie Hammurabiego znaleźć odszkodowanie bądź zadośćuczynienie (rozumianych współcześnie, czyli kwotowo), bo pieniądze wynaleziono kilkaset lat po jego śmierci. Oczywiście, można byłoby orzekać jak w innych kodeksach o zadośćuczynieniu liczonym w wołach bądź korcach zboża, ale i tak samo w sobie byłoby niezgodne z filozofią Kodeksu Hammurabiego, w którym sankcją dotykano przyczynę przestępstwa (tutaj rękę, która uczyniła karalne nacięcie).

Rozumiem, że postęp to w sensie, że jest już zadośćuczynienie, bo to, że można komuś odciąć palca i posiedzieć parę miesięcy, a jak pierwszy raz to może i to nie, to raczej regres.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: