Jak określić wysokość zadośćuczynienia za błąd medyczny?

Michał Grabiec        26 sierpnia 2015        45 komentarzy

Do tak postawionego pytania należałoby przypisach chyba ulubioną odpowiedź prawników  – „to zależy”. Pomimo tego, że sprawy z tytułu błędów medycznych są w jakimś stopniu podobne (podstawy prawne, rodzaj popełnionych uchybień, postępowanie dowodowe), to jednak każda sprawa jest unikatowa. Musisz o tym pamiętać!Hand-holding-a-stethoscope-on-white-background-1025139E900B587A

Nie można postawić jednej diagnozy i powiedzieć, że za zakażenie gronkowcem w szpitalu należy się 300 tysięcy złotych, a za ciężki uraz okołoporodowy kwota należna tytułem zadośćuczynienia to np. 700 tysięcy złotych.

Prawidłowe określenie wartości dochodzonego zadośćuczynienia jest niezwykle ważne i wpływa na szereg okoliczności procesowych, jak chociażby zwrot kosztów procesu. Więcej o zasadach zwrotu kosztów procesu w kontekście zawyżonej kwoty roszczenia pisałem kilka miesięcy temu.

Sąd Najwyższy i mądre głowy prawnicze urzędujące na uniwersytetach nakreśliły kilka wskazówek (również dla praktykujących prawników) jak prawidłowo określić kwotę zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Zadośćuczynienie ma przede wszystkim zrównoważyć krzywdę doznaną na skutek cierpień fizycznych oraz psychicznych. Suma ta powinna być odpowiednia. Nie istnieją żadne urzędowe wskaźniki (i dobrze), które nakazywałyby w określonych sytuacjach zasądzać konkretną kwotę.

Zadośćuczynienie ma w pewnym sensie być satysfakcjonujące dla poszkodowanego. Suma ta powinna być „odpowiednia”, co oznacza, że nie może być zbyt niska i tylko symbolicznie usiłować zrównoważyć wyrządzoną krzywdę.

Sąd Najwyższy natomiast niejednokrotnie wypowiedział się, że wysokość ta nie może być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy. Powinna być rozsądna i odpowiadać aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa.

Jak zapewne widzisz, dość łatwo przekroczyć niezbyt wyraźną granicę pomiędzy zadośćuczynieniem odpowiednim, a nieodpowiednim.

W razie wątpliwości, zawsze masz gdzie się zgłosić ze swoim pytaniem.

{ 45 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Marcin Sierpień 27, 2015 o 22:42

Co jeżeli bład lekarski został spowodowany za granicą naszego kraju? Czy wtedy mamy dochodzić naszych praw w tamtych rejonach?

Odpowiedz

Michał Grabiec Sierpień 28, 2015 o 09:27

Panie Marcinie, to zależy. Jeżeli pozwany szpital lub lekarz mają miejsce zamieszkania (siedzibę) za granicą, a ponadto tam została wyrządzona szkoda, w takiej sytuacji brak jurysdykcji sądów polskich.

Odpowiedz

Paweł Sierpień 28, 2015 o 10:16

Panie Mecenasie, Jakie najwyższe zadośćuczynienie udało się Panu uzyskać dla klienta?

Odpowiedz

Michał Grabiec Sierpień 28, 2015 o 10:31

Panie Pawle, nie chciałbym odpowiadać na to pytanie. Obawiam się, że w weszlibyśmy w nielubianą przeze mnie retorykę polegającą na licytowaniu się na liczby.

Sprowokowałoby to niepotrzebną dyskusję pomiędzy klientami (pacjentami) o to czy przypadkiem jakiś pełnomocnik nie zaniżył kwoty dochodzonego roszczenia.

Z tej przyczyny pozostawię Pana w stanie nieutulonej ciekawości:)

Odpowiedz

Renata Sierpień 28, 2015 o 16:35

A czy przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia ma znaczenie sytuacja materialna poszkodowanego?

Odpowiedz

Michał Grabiec Sierpień 29, 2015 o 13:11

Nie Pani Renato. Czasami próbuje się forsować taką argumentację, ale Sąd Najwyższy wyraził opinię, że uzależnianie wysokości zadośćuczynienia od statusu materialnego czy społecznego poszkodowanego byłoby niesłuszne i nieusprawiedliwione.

Inaczej rzecz biorąc – krzywda robotnika nie może być niższa aniżeli krzywda arystokraty:)

Odpowiedz

Monika Czerwiec 5, 2017 o 08:13

Jednak nie zawsze Sądy wydają wyroki zgodne z tym Sądu Najwyższego. W moim przypadku sędzia uznała, że ponieważ dochody nie są zbyt wysokie to żądana kwota prowadzilaby do nadmiernego wzbogacenia się. Tak więc teoria sobie a praktyka sobie. Pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Grabiec Czerwiec 5, 2017 o 10:27

Moniko, czy był to wyrok I czy II instancji?

Odpowiedz

Monika Czerwiec 5, 2017 o 10:58

Pierwszej.

Odpowiedz

Michał Grabiec Czerwiec 5, 2017 o 12:47

I na tym skończył się proces?

Monika Czerwiec 5, 2017 o 16:48

Tak, zakończył się w I instancji. Nasza mecenas zasugerowała, że mają złe doświadczenia z Apelacją łódzką a pod tę podlegamy, więc nie skladaliśmy apelacji. Gdybym wiedziała o tej opinii Sądu Najwyższego, raczej upierała bym się o złożenie apelacji.

Odpowiedz

Meg Wrzesień 5, 2015 o 15:41

To prawda każda szkoda wynikająca z błedu medycznegi jest inna i wymaga specjalistycznej oceny medyczno-prawnej. Ja jestem na początku walki o zaduśćuczynienie od mojego „oprawcy”. Odnoszę wrażenie że poszkodowany musi posiadać przede wszystkim dobrą dokumentacje medyczną aby uwiarygodnić swoje żądanie bo żadna tkliwa wypowiedz nie będzie oczekiwanym dowodem a strona przeciwna jest czujna. Bynajmniej odnoszę takie wrażenie.

A co do wysokości zadośćuczynienia to należy zaufać swojemu pełnomocnikowi. Oczywiście to moja subiektywna opinia ale warto walczyć o ukaranie lekarza który myśli że jest ” bogiem” i decyduje o zdrowiu i życiu pacjenta nie będąc gwarantem bezpieczeństwa pacjenta w szpitalu.

Odpowiedz

Michał Grabiec Wrzesień 6, 2015 o 17:08

Dokumentacja medyczna jest bardzo ważna i warto się w nią zaopatrzyć przed wizytą u prawnika. Natomiast żeby prawidłowo wykazać wyrządzenie krzywdy pacjent nie może być bierny w procesie. Warto pamiętać, że to na powodzie spoczywa ciężar udowodnienia okoliczności na których opiera swoje żądanie.

Często powodowie opisują w pozwie, że wyrządzono im krzywdę, natomiast nie przedstawiają dowodów na pogorszenie sytuacji życiowej, zaburzenia emocjonalne, doznawanie bólu fizycznego, myśląc, że sąd zbierze dowody we własnym zakresie.

Takie pomyłki niestety wiele kosztują i wiele „wygranych” powództw zostaje oddalonych z uwagi na niewykazanie krzywdy. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Meg Wrzesień 6, 2015 o 21:40

Zgodzę się z tym. Dokument jest na poparcie doznanej krzywdy. Jednak przypominanie traumatycznych wydarzeń jest czasem ponad siły, ciężko się mówi o doznanej krzywdzie i to jeszcze podczas rozprawy gdzie emocje biorą góre i niekoniecznie wypowiedzi oddają to co powinny.

Odpowiedz

Michał Grabiec Wrzesień 6, 2015 o 21:45

Procesy medyczne pod względem emocji diametralnie różnią się od sporów na tle biznesowym. Chociaż zdarzały mi się spory (np. na tle robót budowlanych czy procesy pracownicze), w trakcie których atmosfera na sali rozpraw była gorąca. Zwłaszcza jeżeli chodziło o duże pieniądze.

Odpowiedz

Meg Wrzesień 6, 2015 o 22:05

Pozostaje zachować zrdowy rozsądek o ile to możliwe. Z punku widzenia osoby poszkodowanej ciężko jest opanować emocje gdy o mało co życia sie nie straciło w wyniku błędu lekarskiego.

Poszkodowani pacjęci powinni korzystać z pomocy Prawnika łatwiej jest zrozumieć wiele kwestii zwiazanych z postępowaniem przed Sądem. Zachęcam do tego bo naprawdę warto.

Odpowiedz

Michał Grabiec Wrzesień 6, 2015 o 22:16

Mądry głos. W procesie cywilnym obowiązuje tzw. zasada kontradyktoryjności. Oznacza ona, że strony prowadzą spór i przedstawiają dowody, które mają przekonać sąd o swoich racjach. Sąd (z reguły) nie wyręcza strony w prowadzeniu procesu.

Gołym okiem widać, że szpital reprezentowany przez doświadczonego w procesach prawnika ma większe szansę niż samodzielnie walczący powód-pacjent. Dlatego warto skorzystać z kompetentnego pełnomocnika. Zawsze zwiększa to szanse na końcowy sukces.

Odpowiedz

Joanna Wrzesień 9, 2015 o 09:48

Witam. Mam pytanie : Co w przypadku, jeśli Komisja Orzekania o Zdarzeniach Medycznych uznała zdarzenie za zdarzenie medyczne a Szpital nie był ubezpieczony od zdarzeń medycznych.

Odpowiedz

Michał Grabiec Wrzesień 9, 2015 o 10:05

Szpital z własnych środków powinien wypłacić Pani zadośćuczynienie. W praktyce często zaproponowana kwota będzie niższa niż ta zawarta we wniosku o ustalenie zdarzenia medycznego.

W takiej sytuacji pozostaje droga postępowania sądowego (pozew o zadośćuczynienie). Pozdrawiam Pani Joanno.

Odpowiedz

Piotr Wrzesień 24, 2015 o 21:27

Szanowny Panie Mecenasie
Śledzę Pana wyjaśnienia i interpretacje od jakiegoś czasu w związku z tym WYRAZY SZACUNKU ! Zajmuję się m.in. podobnymi sprawami więc wiem, co mówię
Piotr Smożewski

Odpowiedz

Michał Grabiec Wrzesień 25, 2015 o 10:36

Dziekuję Panie Piotrze.

Odpowiedz

Joanna Październik 5, 2015 o 14:01

Witam Ponownie. Tym razem moje pytania brzmią:
-W jakim przypadku pełnomocnik szpitala, w którym doszło do zdarzenia medycznego (uznanego przez komisję ) może złożyć skargę na czynności prawne komisji?
– Co mogę zrobić jeżeli pełnomocnik szpitala ewidentnie działa na przewłokę?
– Ile czasu ma komisja orzekania o zdarzeniach medycznych na rozpatrzenie skargi na czynności prawne?
– Co mogę zrobić w przypadku jeżeli komisja przez 3 miesiące nie podejmuje żadnych działań w tym kierunku( chodzi o rozpatrzenie skargi na czynności prawne złożonej przez szpital)?
Pozdrawiam . Joanna.

Odpowiedz

Michał Grabiec Październik 5, 2015 o 16:31

– Jeżeli chodzi Pani o skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem orzeczenia komisji, to termin wynosi 30 dni od doręczenia orzeczenia komisji.

– Jeżeli czynności procesowe są powoływane wyłącznie dla zwłoki, warto to zasygnalizować komisji, ewentualnie wnieść zastrzeżenia do protokołu na podstawie art. 162 kpc (o ile jest to zasadne).

– Termin dla 6 osobowego składu komisji na rozpatrzenie skargi wynosi 30 dni od daty jej otrzymania.

– To zależy. Można spróbować zainterweniować pisemnie w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta, u Wojewody. Natomiast skuteczność takich środków może nie być imponująca. Można też napisać pismo do komisji z wnioskiem o przyspieszczenie procedury rozpatrywania skargi. Czasami się opłaca.

Pozdrawiam Pani Joanno.

Odpowiedz

Joanna Październik 9, 2015 o 09:40

Witam. Dziękuję za cenne informacje , jednak nie odpowiedział mi Pan na moje pierwsze pytanie (w jakim przypadku pełnomocnik szpitala, w którym doszło do zdarzenia medycznego (uznanego przez komisję ) może złożyć skargę na czynności prawne komisji?) zatem znalazłam sama w przepisach i już wiem, że skargę taką można oprzeć wyłącznie na naruszeniu przepisów dotyczących postępowania przed komisją. A co jeśli taka skarga jest niezasadna i nie jest oparta na naruszeniu przepisów, ale na stwierdzeniu , że mimo wszystko nie było to zdarzenie medyczne. Skoro pierwsza i druga Komisja orzekła, iż jest to zdarzenie medyczne to czy można to podważyć składając skargę na czynności prawne, czy też orzeczenie to jest już co do zasady prawomocne? Co powinien zrobić przewodniczący Komisji rozpatrując skargę, w której pełnomocnik nie oparł się na naruszeniu przepisów ale podważył orzeczenie komisji?
Ps. oczywiście skorzystam z Pana rady i wystąpię z pismem ( interwencją) do Wojewody i Rzecznika Praw Pacjenta. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Michał Grabiec Październik 9, 2015 o 12:42

Faktycznie Pani Joanno przeoczyłem Pani zapytanie. Widzę, że świetnie sobie Pani poradziła.

Skarga powinna opierać się na naruszeniach proceduralnych, a nie na merytorycznym rozstrzygnięciu. Na tym polega „niezgodność z prawem”.

Z praktyki wiem, że w przypadku oparcia skargi na argumentach merytorycznych komisje wydają tak czy inaczej orzeczenie o braku zdarzenia medycznego lub o zdarzeniu medycznym – analogicznie jak we wcześniejszych „instancjach”.

Natomiast orzeczenie jest „prawomocne” dopiero po tym trzecim trybie, przy czym ważne jest to, że tak naprawdę wtedy może się zacząć najważniejszy etap postępowania – negocjacje w przedmiocie kwoty zadośćuczynienia dla pacjenta.

Odpowiedz

Joanna Październik 9, 2015 o 13:13

Czy zatem nie uważa Pan, że jest to wielce krzywdzące dla poszkodowanego pacjenta i że Utworzenie Komisji Orzekania o Zdarzeniach Medycznych i ustawa z 2012r powołująca do życia w/w Komisje to jeden wielki bubel.
Czy posiada Pan może wiedzę, kto jest autorem tej absurdalnej ustawy? Komu należałoby przedstawić i wytknąć błędy ( oczywiście w celu zastanowienia się nad nowelizacją tejże ustawy).
Moim zdaniem wprowadzenie tej ustawy w 2012r. powinno iść w parze z obowiązkowym ubezpieczeniem szpitali od zdarzeń medycznych. A jakie jest Pana zdanie na ten temat?
W jednym z postów na Pana stronie przeczytałam że te Komisje to jest zamydlanie pacjentom oczu i całkowicie się z tym zgadzam. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Michał Grabiec Październik 9, 2015 o 14:19

Jest to spora luka w systemie ochrony praw pacjenta. Pacjent wygrywając quasi proces może być i tak zmuszony do skierowania sprawdy do sądu. A przecież celem komisji było m.in. odciążenie sądów powszechnych.

Nie wiem kto jest autorem ustawy, ale na pewno jest to jawna informacja i pewnie można ją znaleźć na stronie Sejmu.

Ja także uważam, że ustawa lepiej byłaby realizowana przy obowiązkowym ubezpieczeniu. Byłoby wówczas mniej iluzorycznych rozstrzygnięć.

Pozdrawiam.

PS: Naprawdę pisałem o zamydlaniu oczu?:)

Odpowiedz

Joanna Październik 9, 2015 o 15:19

Przepraszam, źle mnie Pan zrozumiał. To nie Pan pisał o zamydlaniu oczu, ale przeczytałam to w jednym z postów skierowanych do Pana w dniu 4.10.2015r. ( Login: Meg) i zgadzam się z tym kimś. Jeszcze raz przepraszam. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Michał Grabiec Październik 9, 2015 o 21:23

Proszę nie przepraszać Pani Joanno – dziękuję za stałą obecność na blogu:)

Odpowiedz

Joanna Październik 16, 2015 o 12:50

Witam ponownie! Ustaliłam, że pomysłodawcą tej ustawy i utworzenia Komisji Orzekania o Zdarzeniach Medycznych jest Pani Ewa Kopacz ( to tak na marginesie). Natomiast mam następne pytanie do Pana.
Czy jeżeli kwota odszkodowania i zadośćuczynienia zaproponowana przez Szpital nie będzie satysfakcjonująca, to czy w postępowaniu przed Sądem Cywilnym mogę podnieść tę kwotę (np. zwiększyć ją dwukrotnie) i czy mogę wystąpić również o rentę wyrównawczą ( skoro Sąd Ubezpieczeń Społecznych przyznał rentę inwalidzką w związku ze schorzeniem powstałym w wyniku zdarzenia medycznego?). Pozdrawiam.

Odpowiedz

Michał Grabiec Październik 16, 2015 o 16:07

No to już wiemy kto nabroił:)

Odpowiadając na Pani pytanie:

Jeżeli wnioskodawca zgadza się na zaproponowane zadośćuczynienia wówczas podpisuje oświadczenie o zrzeczeniu się roszczeń. Wówczas wyłączona jest droga dalszego postępowania. Nie można najpierw otrzymać zadośćuczynienia z tytułu zdarzenia medycznego, a potem występować z powództwem sądowym

Natomiast jeżeli kwota jest zbyt niska i wnioskodawca się nie zgadza, wówczas można wystąpić na drogę cywilną, także o rentę wyrównawczą obliczoną na podstawie Kodeksu cywilnego. Należy pamiętać o przedawnieniu. Wniosek do komisji przerywa bieg przedawnienia. Pozdrawiam serdecznie Pani Joanno.

Odpowiedz

Joanna Październik 19, 2015 o 13:58

Witam ponownie i ponownie proszę o informację.
Rozumiem, że od daty otrzymania propozycji od szpitala mam 7 dni na złożenie oświadczenia czy przyjmuję propozycję. A ile czasu mam na złożenie pozwu do Sądu w przypadku nie przyjęcia przeze mnie propozycji Szpitala? Nie bardzo rozumiem dwóch ostatnich zdań. „Należy pamiętać o przedawnieniu. Wniosek do komisji przerywa bieg przedawnienia”. Myślałam, że na złożenie pozwu do sądu (w przypadku nieprzyjęcia propozycji szpitala ) mam 3 lata od zdarzenia. Od kiedy liczy się bieg przedawnienia ? Od momentu zdarzenia czy od momentu orzeczenia przez komisje uznającego zdarzenie za zdarzenie medyczne? Serdecznie pozdrawiam.

Odpowiedz

Sławek Październik 22, 2015 o 15:09

Postępowanie przed komisją przerywa bieg przedawnienia, czyli okres 3-letni liczy się od nowa.

Odpowiedz

Michał Grabiec Październik 22, 2015 o 16:06

Pani Joaanno, Pan Sławek ma rację. Zgodnie z art. 67c ust 3 ustawy, złożenie wniosku przerywa bieg przedawnienia. Termin przedawnienia rozpoczyna bieg po ukończeniu postępowania.

Uzasadniona jest argumentacja, że ten termin rozpoczyna bieg od dnia po złożeniu przez wnioskodawcę oświadczenia o odrzuceniu propozycji szpitala lub ubezpieczyciela.

Odpowiedz

Joanna Listopad 4, 2015 o 14:37

Witam ponownie! Tym razem mam do Pana pytanie dotyczące prawomocności orzeczenia Komisji. Mimo moich starań nie znalazłam interesującego mnie przepisu. (Czyżby luka prawna?) Chodzi mi konkretnie o przypadek gdy: Komisja uznała zdarzenie za zdarzenie medyczne. Podmiot leczniczy odwołał się. Drugi skład Komisji utrzymał pierwsze orzeczenie w mocy , uznając również że jest to zdarzenie medyczne. Znalazłam zapis, że orzeczenie wydane przez drugą komisję w wyniku złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy staje się prawomocne z dniem ogłoszenia. Ale … można złożyć skargę na czynności prawne Komisji, co też podmiot leczniczy uczynił. Skarga została oddalona jako niezasadna. Zatem uważam, że orzeczenie wydane przez Komisję w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy stało się prawomocne z dniem ogłoszenia i podmiot leczniczy miał 30 dni na złożenie propozycji (oczywiście te 30 dni od doręczenia orzeczenia). Czy mam rację? Idąc tym torem uważam, że podmiot leczniczy powinien był mi złożyć propozycję odszkodowania i zadośćuczynienia w terminie 30 dni od otrzymania orzeczenia po ponownym rozpatrzeniu sprawy, bez względu na to czy złożył skargę na czynności prawne czy nie, a nie w terminie 30 dni od doręczenia orzeczenia o oddaleniu skargi na czynności prawne. Skarga na czynności prawne opiera się bowiem wyłącznie na naruszeniu przepisów dotyczących postępowania przed komisją a nie wydanego orzeczenia.
Ustawa o Prawach Pacjenta w art. 67 o mówi, że w sprawach nieuregulowanych przepisami w/w ustawy stosuje się kodeks postępowania cywilnego. Analizując Kpc można zatem przyjąć, że orzeczenie wydane w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy stało się prawomocne z dniem ogłoszenia. Ustawa o Prawach Pacjenta nic nie mówi na temat 30-dniowego terminu do złożenia propozycji wysokości odszkodowania i zadośćuczynienia po oddaleniu skargi na czynności prawne. Natomiast z zapisu art. 67k pkt.2 ust.2 mówi ” że termin 30-dniowy biegnie od doręczenia orzeczenia woj.komisji o zdarz. med. wydanego w wyniku złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. O 30-dniowym terminie po oddaleniu skargi na czynności prawne nic nie ma. A jakie jest Pana zdanie na ten temat. A może spotkał się Pan z zapisem mówiącym o 30-dniowym terminie do złożenia propozycji po oddaleniu skargi? Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam. Joanna.

Odpowiedz

Joanna Listopad 6, 2015 o 14:53

W blogu z dnia 9 października 2015 napisał Pan … „Natomiast orzeczenie jest „prawomocne” dopiero po tym trzecim trybie, przy czym ważne jest to, że tak naprawdę wtedy może się zacząć najważniejszy etap postępowania – negocjacje w przedmiocie kwoty zadośćuczynienia dla pacjenta”. Czy może mi Pan napisać na podstawie czego (jakiej ustawy i jakiego art.) Pan tak uważa? Bo jakoś mi to nie pasuje do Ustawy o Prawach Pacjenta i do Kpc. Nigdzie nie znalazłam żadnego przepisu regulującego tą kwestię. Pozdrawiam. Joanna

Odpowiedz

Michał Grabiec Listopad 6, 2015 o 15:55

Pani Joanno, ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta nie posługuje się pojęciem prawomocności, dlatego napisałem 9 października prawomocne w cudzysłowiu.

Natomiast ma Pani rację, nieprzedstawienie propozycji przez podmiot leczniczy świadczy o tym, że może Pani wystąpić o wydanie tytułu wykonawczego. Pozdrawiam.

Pozdrawiam.

Odpowiedz

stella Listopad 22, 2015 o 21:26

30 -dniowy termin do złożenia propozycji w przypadku doręczenia orzeczenia wojewódzkiej komisji o zdarzeniu medycznym wydanego w wyniku złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy jest terminem zawitym i nieprzywracalnym. I nie ma znaczenia czy podmiot leczniczy złożył skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem czy też nie. Złożenie skargi nie ma na to wpływu. Można złożyć jednocześnie propozycję i skargę. Problem ten był poruszany na Konferencji , która odbyła się 14 maja 2015 r. w Szczecinie. W razie wątpliwości proponuję zasięgnąć informacji w Warszawskiej Komisji do spraw Orzekania o Zdarzeniach Medycznych, gdzie przewodniczącym jest radca prawny Jacek Chojnacki – autor książki „Postępowanie przed Wojewódzką komisją do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych”, którą zainteresowanym tematem bardzo polecam.

Odpowiedz

Odszkodowanie za błąd medyczny Marzec 20, 2017 o 21:59

Ja robię tak jak większość, czyli zaczynam z niższą, ale rozsądną kwotą WPS, by nie uznano mi powództwa, a po opiniach biegłych rozszerzam powództwo ;]

Odpowiedz

Michał Grabiec Marzec 26, 2017 o 18:10

Czasem się sprawdza, ale sądy też nie są głupie i niekiedy widzą, że rozszerzenie powództwa to celowy zabieg i nie ma związku ze zwiększeniem krzywdy. Ma to znaczenie przede wszystkim w zadośćuczynieniach gdzie władza sądu jest dosyć duża. Pozdrawiam.

Odpowiedz

kasia Kwiecień 10, 2017 o 12:43

witam chciłam doradzić sie czy ma wogóle sens zgłaszanie sprawy do Wojewódzkiej komiski Orzekania o zdarzeniach medycznych czy owógle ubieganie sie o zadośćuczynienie w imieniu mojej córki. W styczniu w czasi ezabawy upadła na drewniany domek, rozcięła policzek w okolicy oka, udałm sie z dzieckiem na SOR, gdzi erana została zszyta. Po zdjęciu szwow i „zagojeniu” okazła się, że corka ma ciało obce, krtóre zostało zaszyte. W lutym br przeszła zabieg operacyjny, pod narkozą, przebywalismy w szpitalu 2 dni- usunięto ciało obce. Po prawie 2 miesiącach okazuje ise, że dziecko ma jeszcze coś w okolicach oka… będzi emusiął mieć kolejny zabieg operacyjny, kolejną nakoze i stres związny z pobytem w szpitalu…

Odpowiedz

Michał Grabiec Kwiecień 10, 2017 o 18:15

Pani Katarzyno, dziękuję za kontakt. Czy ma Pani dokumentację medyczną z poprzedniego pobytu w szpitalu? Pozdrawiam.

Odpowiedz

Marzena Czerwiec 14, 2017 o 09:11

Witam, błąd lekarki docelowy zabieg usunięcie 3go migdalka, oraz stwierdzono diasteme czyli nacięcie wedzidelka i tu nastąpił błąd, zgoda była na zdiagnozowany migdalek oraz wedzidelko a lekarz podciol wedzidelko dolne podjezykowe pomylił się! Przepraszał mówiąc ze nie było sprecyzowane które wedzidelko lekarz kwalifikujacy dziecko do zabiegu kazał napisać tylko usunięcie 3migdalka oraz podpięcie wedzidelka nie ma nigdzie mowy o dolnym podjezykowym porostu sobie sam wybrał?!zgody na dokumencie Mojej jako matki nie było, potem próba zatusziwania tego błędu w dokumentacji cała przebieg naszego pobytu pisany w dniu wypisu co ma się jasność ze manipulacja była zdarzeniami jakie wzwiazku z tym powinno być conajmniej zadośćuczynienie?

Odpowiedz

Wiesława Czerwiec 22, 2017 o 17:26

Witam. Panie mecenasie, pod koniec marca mama miała robiony zabieg Endarterektomi lewej tętnicy szyjnej wewnętrznej I65.2.5. Po zabiegu ma problemy z mową (chrypka) na skutek prawdopodobnie przecięcia nerwu co zaskutkowalo niedowładem lewej fałdy głosowej. 2.06.2017 odbyła się kontrola na której lekarz wykonał badanie USG tętnic szyjnych. W opisie ustalił że na granicy interwencji chirurgicznej tętnica jest zgięta lub skręcona co powoduje jej zwężenie, przepływ ma poszezone spektrum 160/50. Mama przeszła traumę ponieważ nie była świadoma zabiegu otwartego. Jest z nią słaby kontakt logiczny i słowny. Czy w tym przypadku można się starać o odszkodowanie? I gdzie się najlepiej zgłosić z tym problemem? Z poważaniem powiat bydgoski.

Odpowiedz

Michał Grabiec Lipiec 5, 2017 o 14:12

Dzień dobry, czy posiada Pani kartę informacyjną z leczenia szpitalnego? Proszę o przesłanie posiadanej dokumentacji medycznej w formie skanu lub na adres kancelarii – Katowice (40-031), ul. Sienkiewicza 35/2.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: