Czy Naczelna Izba Lekarska może współpracować z Rzecznikiem Praw Pacjenta?

Michał Grabiec        11 kwietnia 2016        Komentarze (0)

31 marca b.r. na stronie Naczelnej Izby Lekarskiej pojawił się komunikat o piśmie Prezesa NIL Macieja Hamankiewicza skierowanym do Premier Beaty Szydło zawierającym  uprzejmą prośbę o „o dokonanie głębokiej analizy funkcjonowania instytucji Rzecznika Praw Pacjenta i podjęcie działań zmierzających do zmiany funkcjonowania tej instytucji.”

NIL podnosi argument, że rola rzecznika sprowadza się do oskarżania lekarzy oraz m.in. kierowania niezasadnych wystąpień do NFZ oraz właściwych wojewodów. Pełną treść do pisma NIL znajdziesz pod tym linkiem. Prezes NFZ apeluje o podjęcie stosownych zmian w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

rzecznik-praw-pacjenta-e1411996163137

NIL nie określa jakie konkretnie zalecenia zgłosił Rzecznik, a które nie znajdują oparcia w przepisach ustaw. Trudno odnieść się do takich zarzutów, które być może faktycznie znajdują potwierdzenie w niektórych konkretnych postępowaniach.

Z punktu widzenia prawnika, który ma często styczność z postępowaniami prowadzonymi przez Rzecznika, sprawa nie wygląda do końca tak jak przedstawia to NIL.

W wielu przypadkach biały personel w sprawdzanych szpitalach niestety ignoruje prawa pacjenta, które nie mają charakteru bezzasadnych roszczeń, ale są obowiązkami  wynikającymi z przepisów prawa.

Często prawa pacjenta mają zastosowanie głównie jako beznamiętna wywieszka znajdująca się w oszklonej tablicy na korytarzu szpitalnym przy recepcji. Natomiast w wielu przypadkach dochodzi do faktycznego naruszenia konkretnych uprawnień.

Wiele postępowań Rzecznika dotyczy np. naruszenia prawa pacjentek do poszanowania godności i intymności w trakcie opieki okołoporodowej. Sytuacje komisyjnego i uwłaczającego przeprowadzania badań kontrolnych nagminnie mają miejsce w polskich szpitalach.

Znam te przepisy i w prowadzonych przeze mnie postępowaniach przed Rzecznikiem naruszenia te mają charakter rażący.

Inne częste sprawy w których interweniuje Rzecznik to naruszanie prawa pacjenta do dokumentacji medycznej.  W jednej ze spraw, które prowadzę, szpital ignoruje zgłaszane od kilku miesięcy wnioski pacjentki od udostępnienie dokumentacji medycznej. Dokumentacja nie została udostępniona również ubezpieczycielowi, który stwierdził, że nie może podjąć decyzji odnośnie zlikwidowania zgłoszonej szkody. Na wysłany przeze mnie e-mail do dyrekcji szpitala nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.

W takiej sytuacji interwencja Rzecznika wydaje się jedyną słuszną i możliwą drogą do zrealizowania prawa pacjenta do dokumentacji medycznej. Jeżeli przy okazji dojdzie do oskarżenia szpitala o niestosowanie praw pacjenta i nałożenie kary (jeżeli przypadek potwierdzi się w większej ilości przypadków – w trybie postępowania z tytułu naruszenia zbiorowych praw pacjenta), to dobrze.

Nie jestem przy tym zwolennikiem „hurtowego” zarzucania szpitalom lekceważenia obowiązujących przepisów. Tworzenie klimatu, że wszystkie szpitale mają w nosie prawa pacjentów nie służy pokojowej koegzystencji pacjentów z lekarzami. Zmniejsza zaufanie pacjentów do personelu oraz wpływa negatywnie na komfort (i efektywność) pracy w szpitalach. Nie można jednak ignorować alarmujących i nagannych przypadków, a do tego niestety sprowadza się apel NIL.

W tym zakresie wsparcie dla dotychczasowej pracy Rzecznika jest nieodzowne, zwłaszcza, że praktyka sądów lekarskich nie pokazuje aby piętnowano naruszenia praw pacjenta. W jednej z prowadzonych przeze mnie spraw Rzecznik stwierdził wystąpienie naruszenia praw pacjenta.

Postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone bardzo wnikliwie. Pomimo tego okręgowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej lekarzy (oraz okręgowy sąd lekarski po rozpoznaniu zażalenia) nie znalazł podstaw do wszczęcia postępowania, pomimo tego, że personel szpitala wprost stwierdził, że niektórych praw pacjent nie stosuje się w tej placówce.

Odnośnie zmian ustawodawczych to zgadzam się z NIL, że ustawa zawiera mankamenty, które powinny ulec zmianie. Słusznie NIL zauważa, że możliwość administracyjnego odwołania się szpitala od negatywnego wystąpienia Rzecznika powinna być uprawnieniem placówki medycznej. Zresztą ustawa zawiera więcej zapisów, które powinny ulec zmianie, o czym wielokrotnie pisałem na blogu.

Środowisko lekarzy i środowisko pacjentów wiele dzieli, ale jeszcze więcej łączy. Sprawna i oparta na ufności relacja jest o tyle istotna, że już w art. 12  Kodeksiu Etyki Lekarskiej napisano, że „relacje między pacjentem, a lekarzem powinny opierać się na ich wzajemnym zaufaniu.”

Oczywiście zawsze będą istniały spory i ścieranie nierzadko sprzecznych interesów. Kluczem do wypracowania kompromisu jest jednak wola porozumienia.

Wydaje się jednak, że pismo w którym jeden z podmiotów tego dialogu wprost postuluje objęcie drugiego nadzorem, nie może pozytywnie wpłynąć na poprawienie komunikacji między instytucjami reprezentującymi różne środowiska.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: