Czy mam szanse na odszkodowanie?

Michał Grabiec        29 listopada 2016        Komentarze (0)

Jeśli spojrzysz na niektóre z komentarzy na blogu o prawach pacjenta, zwrócisz uwagę na pewien wspólny mianownik wypowiedzi internautów. Często kończą się zapytaniem o szanse powodzenia w potencjalnym procesie o odszkodowanie i zadośćuczynienie.

Pewnie zauważysz też, że moje odpowiedzi na te komentarze z reguły kluczą wokół odpowiedzi „to zależy” czy „wszystko zależy od szczegółów”.

Z mojego punktu widzenia najprościej byłoby napisać potencjalnemu klientowi, że mamy 99 % szans na sukces i wygrana jest w zasadzie kwestią czasu. Jednak tak nie można jeżeli chce się traktować klientów poważnie. Bo faktycznie wszystko zależy od bardzo indywidualnych okoliczności danej sprawy.

Prawnicy często nadużywają tego wyświechtanego zwrotu pisząc na swoich stronach internetowych, że „każdego klienta traktujemy indywidualnie, a jego sprawa jest dla nas najważniejsza”. W zasadzie za takie coś powinno się karać (czy ktoś pamięta karę miękkich poduszeczek ze skeczu Monty Python’a?).

Trudno bowiem powiedzieć by równie ważna była sprawa wad fizycznych ekspresu do kawy i sprawa renty dla niepełnosprawnego na skutek błędu w sztuce medycznej nastolatka. Ale to dygresja. Wracamy do głównego wątku.

Przykład z praktyki:

Kilka dni temu otrzymałem e-mail w sprawie powikłań po zabiegu kolonoskopii. Pacjent napisał, że doszło do perforacji i zastanawia się nad wytoczeniem powództwa przeciwko szpitalowi. Czy są szanse?

Jeszcze obsługując procesy o błędy w sztuce dla jednego ze szpitali (tak, byłem po ciemnej stronie mocy) zdarzył się przypadek gdy nasz ówczesny klient przegrał sprawę o błąd w sztuce popełniony przy wykonywaniu zabiegu kolonoskopii. Czyli szanse są.

Ale zdarzało się też wygrywać podobne procesy, gdyż każda sprawa była inna i niuanse decydowały o wygranej bądź przegranej. Te szczegóły często są ukryte na mrocznych kartach dokumentacji medycznej pacjenta.

Patrząc post factum na ten wpis widzę, że można było zaniechać przydługiej historii i od razu odpowiedzieć na pytanie zawarte w tytule: to zależy.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: