Czy Maćko z Bogdańca może pozwać lekarza?

Michał Grabiec        09 lipca 2016        Komentarze (0)

Telewizja co rusz serwuje złaknionym wrażeń widzom film „Krzyżacy”. W praktycznie każde święta można zobaczyć jak dzielny Zbyszko pałając żądzą zemsty rzuca  się  na krzyżackiego posła usiłując mieczem uciąć mu to i owo. W filmie wątków co niemiara i trudno się w tym wszystkim połapać bez znajomości historycznego tła wydarzeń.

Miłość młodej córki Juranda do Zbyszka (niby rycerza, ale jednak prawomocnie skazanego za usiłowanie zabójstwa) budziła w wielu osobach troskę o Danuśkę dokonującą nierozważnych i pochopnych wyborów miłosnych.

Faktem jest, że Zbyszka potem ułaskawiono, ale Danuśka dobrze na tym wszystkim nie wyszła. Podobnie zresztą jak napastliwi Krzyżacy z Wielkim Mistrzem Ulrichem na czele.

krzy1Możesz pomyśleć, że autorowi coś się pomieszało i bredzi bez sensu. Otóż nie.

Nawet średniowiecznych rycerzy można luźno (i to bardzo) powiązać z tematyką praw pacjenta. W jednej ze scen umiejscowionej w pierwszej połowie filmu, lekarz (znachor?) opatruje rannego Maćka z Bogdańca i mówi:  Utknął wam panie grot w piersi. Długo nie pociągniecie„. Czy na gruncie dzisiejszego ustawodwastwa medyk prawidłowo poinformował Maćka o jego stanie zdrowia?

Zgodnie z ustawą lekarz ma obowiązek udzielać pacjentowi przystępnej informacji o jego stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu.”

W szczególnych wypadkach, jeżeli rokowanie jest niepomyślne dla pacjenta, lekarz może tę informację ograniczyć, jeżeli według jego oceny przemawia za tym dobro pacjenta. Lekarz zatem stwierdził, że Maćkowi jako mężnemu rycerzowi należy smutną prawdę objawić bez ogródek. Wydaje się zatem, że lekarz opatrujący Maćka prawidłowo i zapewne nieświadomie zastosował przepisy ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

Jak wiadomo Maćko, dzięki zgodnemu z aktualną (wówczas) wiedzą medyczną zastosowaniu niedźwiedziego sadła ozdrowiał i nawet miał swój udział w triumfie pod Grunwaldem. Jeżeli nawet dzielny Maćko chciałby skierować przeciwko medykowi pozew o zadośćuczynienie za nieprawidłowe przekazanie mu informacji o stanie zdrowia, wówczas odradziłbym mu ten krok. Sprawa wygląda raczej na przedawnioną.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: