Co jeżeli rodzina nie chce odebrać pacjenta ze szpitala?

Michał Grabiec        17 grudnia 2015        6 komentarzy

W obfitującym w drapieżniki rożnych gatunków ekosystemie kancelarii prawniczych zdarzają się przeróżne dyskusje. Czasami podłożem rozważań są zupełnie abstrakcyjne sytuacje, niekiedy natomiast okoliczności których podłożem są sprawy szukających pomocy klientów.

karetka 3

Pomijając kwestię czy inspiracją do napisania niniejszego artykułu był sprzyjający polemikom nadmiar wolnego czasu czy też realna i życiowa sytuacja, postanowiłem opisać dla Ciebie zagadnienie o którym mówi tytuł artykułu.

Po tym nazbyt biologicznym wstępie przejdźmy do rzeczy:

Wypisanie pacjenta ze szpitala następuje w sytuacji gdy stan zdrowia pacjenta nie wymaga dalszego udzielania pomocy medycznej. Pacjent może zostać także zostać wypisany ze szpitala na swoje żądanie albo jeżeli w sposób rażący narusza porządek panujący w szpitalu lub przebieg procesu leczenia.

W praktyce funkcjonowania szpitali zdarzają się przypadki kiedy to pacjent niepotrzebujący pomocy medycznej (a zatem w przypadku opisanym w pierwszym zdaniu niniejszego artykułu) nie jest odbierany ze szpitala przez członków swojej rodziny.

Dotyczy to przede wszystkim pacjentów małoletnich lub niezdolnych do poruszania się (samodzielnej egzystencji).

Czy szpital musi wtedy w nieskończoność przetrzymywać pacjenta w na oddziale szpitalnym? Otóż nie.

W ustawie o działalności leczniczej przewidziano co czynić w takiej sytuacji. Pacjent zostanie przewieziony do swojego miejsca zamieszkania lub miejsca ostatniego pobytu. Koszty transportu pacjenta poniesie gmina w której pacjent ostatnio zamieszkiwał lub w której ostatnio przebywał.

Natomiast gmina może zażądać od osób bliskich pacjenta zapłaty kwoty zapłaconej szpitalowi za transport. Gmina skieruje przeciwko rodzinie pacjenta pozew o zapłatę i w przypadku uzyskania prawomocnego wyroku będzie mogła za pośrednictwem komornika wyegzekwować poniesione koszty.

A co jeżeli rodzina odmówi przyjęcia pacjenta przewiezionego do domu? W takiej sytuacji (osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji) pacjent zostanie prawdopodobnie umieszczony w domu pomocy społecznej. Koszt umieszczenia takiej osoby w domu pomocy społecznej także ostatecznie poniesie rodzina pacjenta.

Chciałbym się pokusić o jakąś błyskotliwą pointę, jednak nic kreatywnego nie przychodzi mi do głowy. Tym razem pozostaniemy zatem wyłącznie przy suchych, prawniczych faktach.

{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Wojciech Nowak Grudzień 17, 2015 o 20:07

Ponieważ zbliżają się święta, dodam o całkiem częstym działaniu członków rodziny, które skutkują tym samym, tj. spowodowaniem umieszczania osób schorowanych tuż przed świętami lub długimi weekendami. Zazwyczaj wystarczy nie podawać parę dni leków, ograniczyć płyny i u osoby chorej, a zwłaszcza jednocześnie starszej, zaostrza się schorzenie do poziomu wymagającego hospitalizacji lub utrudniającego podjęcie decyzji o nieprzyjmowaniu takiej osoby do szpitala.

Zjawisko wcale nie nowe.

Żeby jednak jakoś spuentować utrzymując zgodność z nazwą bloga, to wskażę, że prawa pacjenta mogą być realizowane nie tylko w szpitalu. Właśnie rozszerzenie liczby podmiotów, w tym osób, które wypełniają prawa pacjenta sprzyja szerszemu ich realizacji.

Odpowiedz

Michał Grabiec Grudzień 18, 2015 o 09:45

Panie Wojciechu, dzięki za wartościowe uzupełnienie wpisu. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Stanisław Zdzięgała Grudzień 18, 2015 o 16:40

Panie Michale, pisze pan że: „pacjent zostanie prawdopodobnie umieszczony w domu pomocy społecznej.” Czy to samo dotyczy osób nieletnich? Co gdy rodzina odmówi odebrania osoby nieletniej ze szpitala i gdy pacjent (nieletni) zostanie z powrotem przetransportowany do swego miejsca zamieszkania gdzie rodzina nie będzie tam obecna? Czy pacjent zostanie automatycznie przekierowany do domu dziecka a rodzicą zostaną odebrane prawa rodzicielskie? Czy to samo dotyczy się osób powyżej szesnastego roku życia? Z góry dziękuję za wyjaśnienie, pozdrawiam!

Odpowiedz

Aleksiej Sierpień 26, 2016 o 22:29

Panie radco! Chyba jest pan cut za młody i nie zna pan zycia. A co pan poradzi rodzinie pacjenta który przyszedł do szpitala na własnych nogach a w skutek zaniedbania personelu „osunął sie z łużka” świadkowie zostali wypisani natychmast po ujawnieniu zdarzenia. personeł wraz z kierownictwem udaje ze nic się nie stało, a członka rodziny szpital wypycha na ręcę najblizszych chociaz wymaga on intensywnej terapii? I co w tej sytuacji panie radco?
Pozdrawiam.

Odpowiedz

Michał Grabiec Sierpień 29, 2016 o 11:42

Panie Aleksieju, trudno jest mi odpowiedzieć na takie argumenty, zwłaszcza, że nie mogę doradzać komukolwiek bez zaznajomienia się ze sprawą.

Jednak dane pacjentów, ktore przebywały na konkretnej sali można ustalic w trakcie procesu sądowego i przeprowadzić dowód z przesłuchania tych osób. Jeżeli jakaś osoba została wypisana ze szpitala pomimo wskazań medycznych to może mieć miejsce błąd diagnostyczny – szczegółna postać błędu w sztuce medycznej. Jeżeli okaże się, że niesłusznie obarczono rodzinę kosztami transportu chorego, wówczas można tę kwotę „przerzucić” na szpital. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Monika Lipiec 7, 2017 o 17:13

Kto jest bliski dla pacjenta?
U nas w klatce właśnie zaistniał taki przypadek. Osoba starsza, samotna darowała obcej osobie swoje mieszkanie ze służebnością zamieszkania. Właściciel miał płacić za mieszkanie, a starsza pani mieszkała dalej sama. Do tej pory staruszka dawała sobie radę sama. Po przywiezieniu ją do szpitala, nie była wstanie już samodzielnie funkcjonować. Przywiezienie ją do ostatniego miejsca zamieszkania to pozostawienie jej samej sobie bez opieki. Jako sąsiedzi możemy jej pomagać, ale ona wymaga całodobowej opieki. Czy można wymagać od właściciela mieszkania by się zajął starszą osobą? Czy jeśli powiemy, że ona sama nie może mieszkać i zabiorą ją do domu opieki społecznej, to będzie można wyegzekwować koszty od tego właściciela?
Dodam, że ze starszą panią praktycznie nie ma kontaktu i sama nie może domagać się opieki lub pomocy. A bardzo nam jej żal.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: