Chodzi o to, żeby strzelić jedną bramkę więcej od przeciwnika

Michał Grabiec        23 czerwca 2016        Komentarze (0)

Prowadząc bloga staram się zachować pewną ciągłość i regularność zamieszczanych wpisów. Dotychczas nie przeszkadzał mi w tym nadmiar obowiązków procesowych ani mnogość ofertowanych przez codzienność przyjemności.

Jest jednak taki czas kiedy rytm codzienności zostaje kompletnie zaburzony i wywrócony do góry nogami.

soccer-34248_640Zapewne domyślasz się, że chodzi o piłkę nożną. EURO 2016 zawładnęło życiem wielu Europejczyków i prowadzi do stopniowego wyciszania większości aktywności życiowych. Od kilku tygodni rytm dnia wielu pań i panów wyznaczają godziny 15:00, 18:00, 21:00.

Po fazie grupowej przyszła chwila oddechu od futbolowej gorączki i możliwość nadgonienia zaległości.

Nie tak wiele brakowało, a sam wylądowałbym dzisiaj w nocy w busie do Saint-Étienne z biletem na mecz Polska-Szwajcaria. Jednak jutro czekają mnie aż 3 rozprawy w sądach, więc trzeba obejść się ze smakiem. Byle do soboty;)

PS: Tytuł posta to cytat autorstwa Kazimierza Górskiego. Zresztą zasadę tą można śmiało zastosować także do procesu sądowego. Lepiej mieć jeden dobry dowód więcej niż ma ich przeciwnik.

 

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: