Błędy medyczne a klasyczna literatura rosyjska

Michał Grabiec        10 marca 2015        6 komentarzy

f-bracia-karamazowOstatnio dość niespodziewanie na kartach książki zetknąłem się z fragmentem dotyczącym błędów medycznych.

Na jednej ze stron „Braci Karamazow” Fiodora Dostojewskiego znalazłem taki fragment rozmowy Pani Chachłakow ze starcem Zosimą – ” Co będzie, jeżeli, na przykład chory, któremu się poświęcę, nie odpowie mi wcale wdzięcznością, a przeciwnie, okaże się grymaśny, zły, grubiański – łajać mnie będzie, albo jeszcze skarżyć na mnie zacznie przed zwierzchnią władzą (jak to często zdarza się w szpitalach)….”.

Jak widać, problem błędów w sztuce lekarskiej  występował nawet w realiach XIX-wiecznej carskiej Rosji.

W tym przypadku raczej brak podstaw do dochodzenia roszczeń, choć przyznam, że nie jestem biegły w obowiązującym wówczas Zwodzie Praw Imperium Rosyjskiego.

{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

elzbieta Marzec 11, 2015 o 17:59

ad . Literatura rosyjska- mój wniosek :
-Roztropna kobiecina z tej Pani Chachłakow , chory to przecież roszczeniowa bestia ,zero wdzięcznośći a może jeszcze skargi (jak to się zdarza w SZPITALACH) . Nie byłaby taka mądra , gdyby żyła współcześnie i znała piosenkę zespołu POD BUDĄ -” Przede mną sława ,wielka zabawa, pieniędzy w brud , życie jak z nut…” -podobno hymn studentów medycyny .Dywagując -być może zachowała by jednak roztropność i została np. prawnikiem . Ostatnio (dzięki lekarzom) ,nie jest to najbardziej niesławny zawód .

pozdrowienia

Odpowiedz

Michał Grabiec Marzec 11, 2015 o 20:38

Pani Elżbieto, nie wiem dlaczego zawód prawnika miałby być najbardziej niesławny:)

Odpowiedz

elzbieta Marzec 12, 2015 o 18:41

Szanowny Panie Mecenasie .Ubolewam że i Pan popełnia błąd , jaki popełniali prawnicy z pracy których korzystałam do tej pory czym , „zawalali ” moje sprawy i to za ciężkie pięniądze.Proszę raz jeszcze przeczytać mój tekst ! Napisałam przecież że „…n i e j e s t t o najbardziej niesławny zawód „. Jeśli zaś posiada Pan pragnienie wiedzy dot. opinii społecznych o zawodach zaufania publicznego , odsyłam Pana do „wszechwiedzącego internetu” , choćby (google) – Prawnik oczami Polaka-misjon. czy karier.- interia.pl .

Odpowiedz

Grażyna Marzec 13, 2015 o 14:17

Pani Elżbieto,

Przez skórę czuje, że przemawia przez Panią rozżalenie, a osobiste doświadczenia przekłada Pani na opinię o całej branży (w kitlach i togach).

Osobiście zaś nie cenię „opinii społecznej/publicznej” gdyż jest to zestawienie stereotypów i uproszczonych przeświadczeń ludzi, którzy najczęściej nie mają doświadczeń z rzeczami, o których mówią.

Odpowiedz

elzbieta Marzec 13, 2015 o 18:10

Pani Grażyno ,
Właśnie osobiste doświadczenia z ” branżą „, tożsame z tymi . jakich doświadczyła pewna Pani w todze z warszawskiego szpitala ,( która zapewne li tylko z racji profesji ocaliła chociaż dach nad głową ) powodują u doświadczonych w podobny sposób , eliminację nabytych stereotypów „nieskazitelnie białego kitla” i Temidy .Proszę posłuchać (you tube,TVN i inne -Grażyna Garboś Jędral) , jak pani prawnik powołuje się na „cud „.
Osobiście żal mi biedaków którzy „solidarnie ” podcinają sobie gałąż na której siedzą.

Odpowiedz

Michał Grabiec Marzec 14, 2015 o 00:08

W pełni rozumiem rozgoryczenie pewnymi sprawami i częstymi błędami popełnianymi w obszarze ochrony zdrowia i praw pacjenta.

Nie chciałbym jednak aby tworzono pewien stereotyp lekarzy, jako grupy zawodowej nastawionej wyłącznie na własny interes i niezainteresowanej dobrem pacjenta. Myślę, że jednak w znakomitej większości lekarze to profesjonaliści którym warto zaufać.

Co równie istotne – lekarze niekiedy padają ofiarami nie do końca przemyślanych i uzasadnionych ataków. Lekarze nie mogą istnieć bez pacjentów, ale także pacjenci bez lekarzy. Warto o tym pamiętać. Nikomu nie jest potrzebny konflikt na linii pacjent-lekarz.

Pozdrawiam i dziękuję za komentarze. Zachęcam oczywiście do dalszej wymiany poglądów:)

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: